denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz GÓRY STOŁOWE: SZCZELINIEC WIELKI escort eskişehir escort izmit escort bursa escort ankara
GÓRY STOŁOWE: SZCZELINIEC WIELKI

GÓRY STOŁOWE: SZCZELINIEC WIELKI

 

…alem jeszcze nie był tam, gdzie wszyscy jadą, bo mi zakazano. Jest tu w bliskości Reinerz (Dusznik) góra ze skałami zwana Heuscheuer (Szczeliniec Wielki), miejsce, z którego widoki zachwycające, ale dla niezdrowego powietrza na samym wierzchołku nie wszystkim dostępna, a jestem jednym z tych pacjentów, na nieszczęście, którym tam nie wolno.

Tak pisał Fryderyk Chopin, przebywający na leczeniu w Dusznikach w 1826 roku (źródło: naszczelincu.pl).

Szczeliniec Wielki (919 m) jest najwyższym szczytem Gór Stołowych, a zatem zalicza się do Korony Gór Polski. Fani rekordów docenią fakt, iż jest to najwyższa w Europie góra zbudowana z niesfałdowanego piaskowca. Dla turystów to przede wszystkim główna atrakcja w polskiej części tego pasma Sudetów. Trasa zwiedzania prowadzi przez skalne labirynty, przepiękne tarasy widokowe oraz głębokie szczeliny, w których śnieg utrzymuje się nawet w okresie wakacyjnym. Wymyślne formy skalne działają na wyobraźnię i stały się kanwą wielu legend, jak choćby tej o zamku i księżniczce, która zakochała się w Murzynie, kupcu przejeżdżającym opodal ze swoją karawaną. Rozgniewało to zazdrosnego Ducha Gór – Liczyrzepa od dawna starał się o rękę panny, więc z zazdrości cały zamek wraz z księżniczką, a także Murzyna z orszakiem, zamienił w skały. Warto o tym pamiętać, mijając „Murzynka”, „Pałac” oraz „Pannę”…

Tarasy Południowe, widok z Karłowa

Tarasy Południowe, widok z Karłowa

Szczeliniec znany jest turystom od dawna, a dokładnie od końca XVIII wieku, kiedy to władze Prus przystąpiły do umacniania granic Śląska, przed spodziewanym atakiem Austrii. Góra zdawała się idealnym miejscem do budowy fortu, lecz ten nigdy nie powstał z prozaicznego powodu – sytuacja polityczna się uspokoiła. No ale zanim to nastąpiło, Szczeliniec został zwizytowany przez króla Fryderyka Wilhelma II. Na szczyt wprowadził go w 1790 roku Franz Pabel (twórca trasy zwiedzania na Szczelińcu, późniejszy sołtys Karłowa), który otrzymał miano królewskiego przewodnika i kasjera Szczelińca Wielkiego. Tak, tak, już przeszło 200 lat kasują za zwiedzanie tejże atrakcji… Warto wspomnieć, że owa nominacja przewodnicka jest najstarszą znaną nominacją w Europie! A sam Pabel oprowadzał turystów do końca życia, przez długich 71 lat.

Odwiedziny króla Prus i jego świty, a także wielu zagranicznych dygnitarzy (w tym poety Goethego, pełniącego wówczas funkcję ministra) odbiły się szerokim echem i zapoczątkowały modę na wycieczki w rejon Szczelińca, uznawanego wcześniej za górę nie do zdobycia.

Stosowny fragment mapy Wyd. Galileos

Stosowny fragment mapy Wyd. Galileos

TRASA TURYSTYCZNA NA SZCZELIŃCU WIELKIM

Zwiedzanie Szczelińca możemy zacząć w dwóch miejscach:

  • na parkingu w Karłowie – to bardziej popularne rozwiązanie, ze względu na łatwiejszy dojazd oraz udogodnienia na szlaku (schody, poręcze); Karłów leży na wysokości 750 m, a zatem do pokonania mamy ledwie 170 metrów przewyższenia; po drodze mijamy deptak ze straganami i fast-foodami;
  • na parkingu w Pasterce – dostać się tam można wąską drogą odchodzącą od Szosy Stu Zakrętów; bezpłatny, ale mały parking (tylko na 10 aut) znajduje się na wysokości ok. 700 m, toteż musimy pokonać około 220 metrów przewyższenia.

Z obu parkingów podążamy żółtym szlakiem, przy czym w przypadku Pasterki droga wspina się dość mocno w górę po skałach i korzeniach, natomiast z Karłowa prowadzi łagodny i brukowany trakt, dodatkowo wyposażony w poręcze. Po kilkunastu minutach docieramy do Przełęczy między Małym a Wielkim Szczelińcem, gdzie łączą się oba opisane warianty. Tam też zaczyna się jednokierunkowa trasa zwiedzania. Ścieżka pnie się dość ostro w górę, lecz podejście ułatwiają kamienne schody, stanowiące jeden z najstarszych elementów zagospodarowania całych Sudetów – ułożono je za czasów Pabla. Jest ich niemal 700, jeśli liczyć je od strony Karłowa! Po drodze mijamy liczne skałki, tworzące fantazyjne figury, najciekawsze z nich opatrzone zostały stosowną tabliczką. Schronisko osiągamy w ciągu 15-20 minut od momentu wejścia na jednokierunkową trasę.

Szlak z Karłowa

Szlak z Karłowa

Skałki przy przełęczy pomiędzy Małym a Wielkim Szczelińcem

Skałki przy przełęczy pomiędzy Małym a Wielkim Szczelińcem

Natura zawsze znajdzie sposób ;)

Natura zawsze znajdzie sposób ;)

Ucho Igielne

Ucho Igielne

Na platformie szczytowej Szczelińca zbudowano w 1845 roku schronisko w stylu szwajcarskim, zwane po prostu „Szwajcarką”. Jest to jedno z najstarszych schronisk w polskich Sudetach i jedyne, które nie było zaadoptowaną chatą pasterską, a od razu powstało dla turystów. To jedno z dwóch schronisk w Polsce, do których nie można dostać się drogą jezdną, a zaopatrzenie transportowane jest na specjalnym wyciągu. Drugie znajduje się oczywiście w tatrzańskiej Dolinie Pięciu Stawów.

W skale naprzeciw schroniska wmurowano tablicę ku czci Franza Pabla – twórcy trasy zwiedzania. Nieopodal znajdziemy pamiątkę po wizycie J.W. Goethego.

Jeśli chcesz skorzystać z oferty schroniska, to przygotuj się na wysokie ceny – najtańsza zupka kosztowała aż 18 zł.

Panorama z północnych tarasów przy schronisku. Niegdyś podziwiana  przez kolorowe szkiełka, aby wrażenia były jeszcze bardziej intrygujące.

Panorama z północnych tarasów przy schronisku. Niegdyś podziwiana przez kolorowe szkiełka, aby wrażenia były jeszcze bardziej intrygujące.

Zbliżenie na Pasterkę

Zbliżenie na Pasterkę

Jedna ze szczelin w masywie

Jedna ze szczelin w masywie

Może się w głowie zakręcić od patrzenia w dół. W XIX wieku popularne było strzelanie z pistoletu i liczenie, ile razy echo powieli huk wystrzału.

Może się w głowie zakręcić od patrzenia w dół. W XIX wieku popularne było strzelanie z pistoletu i liczenie, ile razy echo powieli huk wystrzału.

Latem tu jak w ulu, dlatego listopad to świetny czas na odwiedziny Szczelińca

Latem tu jak w ulu, dlatego listopad to świetny czas na odwiedziny Szczelińca

Zdawać by się mogło, że Wielkie Tarasy przy „Szwajcarce” stanowią kulminację szczytu, nic bardziej mylnego, bowiem najwyższe partie szczytu znajdują się za schroniskiem. Trzeba przejść przez kasy biletowe (po sezonie nieczynne) i dołożyć kilka metrów z pomocą schodków. Na wypłaszczeniu znajduje się kilka efektownych skałek: Kaczuszki, Wielbłąd i Fotel Pradziada, zwany też Tronem Liczyrzepy, na którym znajduje się kolejny punkt widokowy. Ostatnia z wymienionych formacji stanowi właśnie najwyższy punkt Szczelińca, tam zdobywcy KGP muszą się wspiąć. Przy dobrej widoczności można wypatrywać Karkonosze i Masyw Śnieżnika.

Tron Liczyrzepy - kulminacja Szczelińca Wielkiego

Tron Liczyrzepy – kulminacja Szczelińca Wielkiego

Z punktu widokowego świetnie prezentują się "Kaczęta"

Z punktu widokowego świetnie prezentują się „Kaczęta”

Po kilku minutach spacerku dochodzimy do kolejnego tarasu, tym razem z widokami na Góry Sowie i Bardzkie. Tym razem uwagę kradnie nie panorama, lecz skała zwana Głową Małpoluda. Dalej czeka nas najciekawsza część imprezy, bowiem szlak wiedzie przez głębokie szczeliny, powstałe w wyniku rozsuwania wielkich bloków skalnych przy krawędzi góry. Najpierw schodzimy po schodkach do Diabelskiej Kuchni, a następnie do samego Piekiełka, którego głębokość sięga 30 metrów! To zdecydowanie najefektowniejsza część całej trasy, miejsce ochów i achów, a także licznych prób objęcia stromych ścian kadrem. Z Piekła niżej się już upaść nie da, toteż przez Czyściec wydostajemy się do Nieba – na punkt widokowy, nazwany tak przez kontrast termiczny, jaki często panuje między szczeliną a otwartą przestrzenią. Już sama przestrzeń „zarabia” na rajski przydomek, w końcu każdy odczuwa ulgę po opuszczeniu piekielnych czeluści. U stóp tarasu rozpościera się Kotlina Kłodzka, na horyzoncie majaczą Góry Bardzkie oraz Złote.

Małpolud, a w oddali czeskie Broumowskie Ściany

Małpolud, a w oddali czeskie Broumowskie Ściany

Zejście do Diabelskiej Kuchni

Zejście do Diabelskiej Kuchni

Ostatnie stopnie do Piekła... :P

Ostatnie stopnie do Piekła… :P

Idę ostrożnie, boję się, że zobaczę kotły ;)

Idę ostrożnie, boję się, że zobaczę kotły ;)

Tak wygląda Piekło

Tak wygląda Piekło

Troszkę nabroiłam w życiu toteż z trwogą pokonuję kolejne metry i mocno trzymam się poręczy w Czyśćcu. Nie dam się! ;)

Troszkę nabroiłam w życiu toteż z trwogą pokonuję kolejne metry i mocno trzymam się poręczy w Czyśćcu. Nie dam się! ;)

W Niebie nie zawsze świeci słońce ;)

W Niebie nie zawsze świeci słońce ;)

Zbliżenie na szczyt Koruna w masywie Broumowskich Ścian

Zbliżenie na szczyt Koruna w masywie Broumowskich Ścian

Następnie oddalamy się od krawędzi góry i kierujemy na południe, mijając po drodze Kołyskę Liczyrzepy (którą można wprawić w ruch) oraz charakteryztyczną Kwokę. Przy Słoniu odchodzi ścieżka, która przez skalny tunel doprowadza do tarasu narożnego, oferującego widoki na Masyw Śnieżnika, Góry Bystrzyckie oraz Orlickie. Tuż obok znajduje się drugi punkt, z którego można dodatkowo wypatrzeć Karłów. To już końcówka trasy, do Karłowa sprowadzają liczne schody, toteż szybko wytracamy wysokość. Jednokierunkowa ścieżka finiszuje przy węźle szlaków, skąd można deptakiem wrócić do Karłowa, obejść Mały Szczeliniec i dotrzeć do Pasterki lub za czerwonymi oznaczeniami udać się na Skalne Grzyby.

Panorama z tarasów południowo-wschodnich

Panorama z tarasów południowo-wschodnich

Szczeliniec Wielki opis szlaku (21)

Schodki sprowadzające do Karłowa

Schodki sprowadzające do Karłowa

Jest i mały Małpolud

Jest i mały Małpolud

WSCHÓD SŁOŃCA NA SZCZELIŃCU

Przy dobrej kondycji na Szczeliniec można wdrapać się w zaledwie kilkanaście minut, a zatem to świetne miejsce, by przywitać nowy dzień. Zwłaszcza późną jesienią, kiedy słoneczko wschodzi naprawdę późno. Złota godzina, złotą godziną, ale chyba nikt nie lubi wstawać w środku nocy, co nie? 😉 Na foto sesję w listopadzie mogłam wybrać tylko jedno miejsce – tarasy południowo-wschodnie, które zdobyłam niejako „pod prąd”. Nie jestem w 100% pewna, ale prawdopodobnie o tej porze roku nie widać wschodzącego słoneczka z tarasów przed schroniskiem. Wolałam nie ryzykować i wlazłam na pewne widokowo miejsce. Uwaga, nawet na tak nikłej wysokości potrafi wymrozić i wypizgać, więc nie zapomnij ciepło się ubrać! Co prawda nie było mi dane doświadczyć szałowych warunków, świetlny spektakl nie zwalił z nóg, ale po stokroć warto było porzucić ciepłe posłanko (choć wcale nie łatwo), by zacząć dzień w tak niesamowitym miejscu. Było mega fajnie! Oto rezultaty:

Szczeliniec Wielki opis szlaku (25)

Szczeliniec Wielki opis szlaku (27)

Moda na podziwianie wschodu słońca ze Szczelińca sięga czasów Pabla

Moda na podziwianie wschodu słońca ze Szczelińca sięga czasów Pabla

Kiedyś na tych tarasach stał drewniany pawilon widokowy, który przetrwał do lat 60-tych XX wieku.

Kiedyś na tych tarasach stał drewniany pawilon widokowy, który przetrwał do lat 60-tych XX wieku.

Szczeliniec Wielki opis szlaku (31)

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

  • Parking w Karłowie poza sezonem kosztuje 5 zł (choć w listopadzie nikt nie egzekwował opłat), podejrzewam, że w szczycie nie kasują więcej niż 10 zł.
  • Parking pod Szczelińcem od strony Pasterki jest bezpłatny (tylko na 10 aut) niestety cieszy się złą sławą, ponoć często dochodzi tam do włamań, zdarzały się też kradzieże aut.
  • Wstęp na trasę zwiedzania kosztuje 7 zł (ulgowy 3 zł). Kasa znajduje się za schroniskiem. Kasy czynne są od maja do końca października, co nie znaczy, że zimą nie można zwiedzać Szczelińca. Można, tyle, że za darmo. 😉
  • 2 godziny wystarczą, by spokojnie przejść całą pętlę na Szczelińcu. Należy doliczyć czas na ewentualne popasy tudzież posiłek w schronisku.
  • Na teren Gór Stołowych polecam mapę Wydawnictwa Galileos (używam tej w skali 1:30 000).
  • Nie zabieraj dużego plecaka. W kilku miejscach trzeba przeciskać się przez naprawdę wąskie wcięcia lub na kuckach pokonywać skalne bramy.
  • Za odcinkiem zwanym Piekło i Niebo szlak nieco kluczy i trzeba bardzo uważać, by nie zgubić się w labiryncie skał i rozdeptanych ścieżek. Mnie się udało i niechcący wróciłam z powrotem pod Tron Liczyrzepy. Wróciłam na miejsce i odnalazłam właściwe przejście, które schowało się pod skalnym okapem.
  • Warto wybrać się tu wcześnie rano, zanim tłumy turystów opanują Szczeliniec. Będzie można na spokojnie cieszyć się tym magicznym miejscem i w spokoju przejść trasę zwiedzania.
  • Szczeliniec Wielki to propozycja dla każdego. Trasa jest krótka, nie ma męczących przewyższeń, a fantazyjne formy skalne zaczarują nawet wybrednych poszukiwaczy wrażeń. Dzieciaki będą zachwycone wycieczką!
  • Dobrym punktem wypadowym w Góry Stołowe jest Kudowa-Zdrój. Polecam pokoje gościnne „Cyprys” położone przy cichej ulicy, a jednocześnie oddalone o rzut beretem od centrum miejscowości i Parku Zdrojowego. 

 

Górskie pozdro,

Madzia / Wieczna Tułaczka

 

***

Bądź na bieżąco i polub mój profil:

Facebook   Instagram

 

 

 

 

 

6 comments

  1. Pamiętam, jak na Szczeliniec jakimś szlakiem z Radkowa dotarłam. I to akurat od tej Pasterki bodajże (już nie pamiętam). Wiem, że zaskoczyło mnie już na Szczelincu a skąd Ci ludzie w klapkach się tu wzięli i tacy nie „zmordowani” hihi. I potem dotarło do mnie, że od Karłowa jest lajtowe wejście hehe. No ale ja musiałam na około 😉

  2. Zdjęcia o wschodzie obłędne! <3 Na Szczelińcu byłam we wrześniu, także wspomnienia jeszcze nadal żywe 🙂 Po zdobyciu szczytu poszliśmy piechotą do Błędnych Skał i z powrotem do Karłowa. Polecam serdecznie taką wycieczkę.

  3. Bez entuzjazmu (byłem w czasach licealnych) pojechałem w Stołowe minionego lata. Przez 2 tygodnie odnaleźliśmy tyle zakamarków (niezdeptanych przez turystów, Błędne, Grzybki i Szczeliniec to nie wszystko) i do tylu potencjalnych nie dotarłem, że na pewno wrócimy 🙂 Piękne, lekkie dla rodzin z dziećmi tereny z olbrzymią dawką historii (np. warto poszukać w terenie kamiennych „szlakowskazów” z lat Goethego).
    Słowem – polecam!

    • Wieczna Tułaczka

      Inne miejsca, poza Szczelińcem, Błędnymi i Grzybkami też opiszę. 😉 W Stołowych byłam po raz pierwszy 10 lat temu i przyznam, że od razu mnie urzekły. 🙂 Pierwsze szlakowskazy namierzone, zdecydowanie chcę więcej. 🙂
      Jeśli możesz, to podrzuć kilka mało znanych miejsc, jestem ciekawa, czy byłam bądź mam w planach. W Stołowe na pewno będę wracać!
      Pozdrawiam! 🙂

      • Tak na szybko:
        – Sawanna (łężyckie skałki) – tu byłem totalnie zaskoczony
        – Białe Skały (Podmorskie kanały – oidp ścieżka edukacyjna) i Narożnik. O ile na żółtym szlaku spotkaliśmy ludzi idących na Grzybki, to powrót niebieskim przez Kopę Śmierci i Narożnik to pustka (2 rowerzystów) widoki z „tarasów”, stare granitowe kamienie graniczne (to właśnie była granica) i trochę smutnych historii na Narożniku.
        – Fort Karola (ale to chyba znane, tylko łatwo przegapić)
        – Lewin – wiadukt (na pewno widziałaś 🙂 ) + samo miasteczko – zaniedbane ale widać ślady świetności
        – Ekocentrum PNGS
        – Wodospady Pośny („czynne” tylko gdy dużo wody) z bogatymi pozostałościami dawnej infry turystycznej
        – tuż nad nimi pozostałości wsi, schroniska (jednego z większych)
        – już nie Stołowe, ale torfowiska w Zieleńcu

        Jeśli podobają się komuś Błędne i Szczeliniec proponuję Adrspach (a właściwie skały Teplickie i wilczy wąwóz). Można zrobić na raz: Adrspach z samego rana, puki nie ma autokarów i wycieczek, wilczym wąwozem (praktycznie pusto) do skał Teplickich (dużo mniej uczęszczanych od Adrspachu) i powrót drogą 4km lub elektriczką. No ale to raczej znane:)

        Szlakowskazy: duża ilość na szlaku z Wodospadów Pośny do Pasterki (zółty) oraz tuż obok wodospadów na niebieskim. Na pewno w Darnkowie, na końcu wsi. Drogowskazy na Praskim trakcie (ale to nie szlak chyba) przy Grzybkach. Poszukam jeszcze na zdjęciach, bywają też zaznaczone na współczesnych mapach (?).

        A moje plany to przede wszystkim Broumowskie Sciany z Pasterki 🙂

        • Wieczna Tułaczka

          Łężyckie skałki jeszcze przede mną, o ekocentrum i torfowiskach nie słyszałam, ale obiecuję doczytać. Resztę już znam i widziałam. 🙂 W każdym razie bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź, na pewno będzie inspiracją dla wszystkich czytających ten wpis.

          I wiesz co? Mamy te same plany! Przy najbliższej okazji pobytu w tym regionie, chcę zrobić Broumovskie Steny z Pasterki. 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


*

Scroll To Top
Kocaeli Escort Bakırköy escort kaçak bahis siteleri milanobet kaçak iddaa wso shell indir casino siteleri canl? bahis film izle

escort izmit , escort samsun , escort ankara , eskisehir escort ,

denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz