denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz JACK WOLFSKIN HIGHLAND TRAIL XT 50 - NASZ PLECAK NA KILKUDNIOWE WĘDRÓWKI escort eskişehir escort izmit escort bursa escort ankara
JACK WOLFSKIN HIGHLAND TRAIL XT 50 – NASZ PLECAK NA KILKUDNIOWE WĘDRÓWKI

JACK WOLFSKIN HIGHLAND TRAIL XT 50 – NASZ PLECAK NA KILKUDNIOWE WĘDRÓWKI

Ledwo wraz z Tomkiem rozpoczęliśmy skanowanie sklepów outdoorowych w celu namierzania jakiegoś funkcjonalnego plecaka stosownego na kilkudniowe wędrówki, kiedy otrzymaliśmy interesującą propozycję od sklepu e-horyzont.pl. Otóż mieliśmy przeprowadzić testy dwóch wybranych przez siebie produktów. Ale że dowolnych? Wybierzcie co potrzebujecie, najlepiej jeśli będzie to marki Jack Wolfskin, gdyż jesteśmy wyłącznym przedstawicielem tej marki w Polsce, ale jeśli spodoba wam się cokolwiek innego ze sklepu e-Horyzont to śmiało. Jack Wolfskin mówicie? Ależ chętnie! Od kilku lat jestem zadowoloną posiadaczką małego plecaka „spod wilczej łapy” (tutaj pisałam o Crosswind 24) i nie mam nic przeciwko, by zapoznać się z większym egzemplarzem. Jako drugi produkt wybrałam sobie softshell Gravity Flex JKT Jack Wolfskin, o którym wypowiem się nieco później, po intensywnych testach w aurze jesienno-zimowej. (Na razie sprawuje się bardzo spoko, toteż jeśli ktoś jest zainteresowany to obecnie dorwie kurtałkę w promocji).

No więc mając do dyspozycji wszelkie propozycje dostępne na stronie internetowej sklepu, nie stresując się ceną, a skupiając jedynie na cechach i funkcjonalności plecaków, zdecydowaliśmy się na model Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin – plecak trekkingowy przeznaczony na kilkudniowe wędrówki dla mężczyzn.* Jeszcze przed ostateczną decyzją dorwaliśmy egzemplarz w Horyzoncie na zakopiańskich Krupówkach i gdy okazało się, że dobrze pasuje do tomkowych pleców klamka zapadła.

*Plecak oczywiście testuje Tomek, ale nie pozwolę mu o tym napisać, bo zanudziłby Was skuteczniej niż asfalt w Chochołowskiej. Nad artykułem ślęczymy razem, ale spisany zostanie moimi słowami. 😀

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

Magia wilczej łapy działa. Tak jak Crosswind 24 urzekł mnie niegdyś swoją zgrabną sylwetką, tak Highland Trail mógłby startować w konkursie na mistera plecaków. Należy do grupy tych wysokich oraz smukłych i na pierwszy rzut oka jest po prostu ładny. Na drugi też. Ważniejsze jest, że wykonanie plecaka nie budzi żadnych zastrzeżeń: nie ma nierównych szwów, wystających nitek czy innych oznak niechlujstwa. Rzekłabym, iż odszycie jest nienaganne.

Na przodzie znajduje się wyhaftowany logotyp Jack Wolfskin w stosunkowo niewielkim rozmiarze, a na klapie sama wilcza łapa – w kolorze szarym, który reprezentuje również wszelkie paski, troki, klamry (tylko gumki na kije i czekan są w kontrastowej pomarańczowej barwie). Ładnie się to wszystko komponuje z kolorem wiodącym, określonym jako moroccan blue.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin. Wymiary: 79 x 38 x 35 cm, waga: 2050g.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

Highland Trail XT 50 – system nośny X-Transition

WYPOSAŻENIE ORAZ FUNKCJONALNOŚĆ

50-litrowy wór składa się z dwóch komór: głównej i dolnej, rozdzielonych materiałem i suwakiem, co daje możliwość dostania się do wnętrza tradycyjnie z góry, ale i od dołu. W Highland Trail XT 50 istnieje trzecia możliwość – od frontu, dzięki zamkowi błyskawicznemu okalającemu kieszeń na przodzie plecaka. Komora jest duża i pojemna, dlatego dostęp do niej w trzech miejscach jest fajnym udogodnieniem.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

Frontowa kieszeń i dwukierunkowy zamek ułatwiający dostęp do komory od frontu

Komora główna posiada wewnętrzną kieszeń, która służy za miejsce na zbiornik typu camelbak. Ja tam chowam kartki, wydruki z topo i mapy, które akurat nie są w bieżącym użyciu.

Dodatkowe 5 litrów daje komin z blokadami sznurków, które można zaciągnąć na maksa, bez pozostawiania dziurki, przepuszczającej wilgoć. To wygodniejszy system niż tradycyjna gumka ze stoperem.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

System zamykania komina w Highland Trail Jack Wolfskin

Deuter Futura 40+4 SL

I tradycyjna gumka ze stoperem (ściągnięta do oporu) w Deuter Futura

Klapa ma regulowaną wysokość (co jest ważne w przypadku wypchanego komina lub w odwrotnej sytuacji, gdy plecak jest niedopakowany) oraz dwie kieszenie zamykane na suwak: zewnętrzną i wewnętrzną. Ta druga posiada karabińczyk na klucze. Wewnątrz klapy znajduje się grafika przypominająca obowiązujące w górach sygnały alarmowe. Dodam, że zamek przy kieszonce zewnętrznej kryty jest szeroką zakładką. Cała klapa dobrze opina górę plecaka. Na górze znajdują się 4 przelotki do mocowania gumek, dodatkowych troków lub siatki na kask.

Oprócz kieszonek w klapie plecak posiada jedną kieszeń skrzelową (zamek z patką), jedną kieszeń na froncie plecaka z komorą wewnętrzną na drobne pierdółki, 2 siatkowe kieszenie boczne oraz rozkładaną kieszeń przy pasie biodrowym – według producenta na bidon.

Ta rozkładana kieszeń jest ciekawym rozwiązaniem, z którym nie spotkałam się dotąd w żadnym innym modelu. Faktycznie świetnie nadaje się na podręczny transport butelki, ale można wykorzystać ją na inne cele. Spokojnie pomieści np. cienką czapkę, buffa i rękawiczki. Ile razy zatrzymałeś się w celu uwiecznienia pięknej scenerii. Odpalasz aparat, zdejmujesz rękawiczki i… nie wiesz, gdzie je podziać, bo pas biodrowy blokuje dostęp do kieszeni w kurtce. Rozkładana kieszeń świetnie nadaje się w takich przypadkach. A jeśli nie masz potrzeby tachania izotonika/”wody ognistej” tudzież jakichś klamotów pod ręką to kieszonkę po prostu chowasz do wnęki zamykanej rzepem. Umiejscowiona jest po prawej stronie. Leworęczni mogą się obrazić, więc warto byłoby zamontować taką kieszonkę również po drugiej stronie.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

Dodatkowa rozkładana kieszonka bez problemu mieści litrowy termos czy półtoralitrową butelkę wody. Nie „majta się” podczas wędrówki, końcówka delikatnie opiera się o bioderko nie przeszkadzając w chodzeniu.

Siatkowe kieszenie boczne są pojemne i bez problemu mieszczą termos lub 1,5-litrową butelkę wody. Natomiast brakuje mi choćby jednej kieszonki na pasie biodrowym – do chusteczek i telefonu. Mniejsze wersje tego modelu są wyposażone w takową kieszonkę, jednak kosztem dodatkowej regulacji pasa, która w Highland Trail XT 50 akurat występuje.

Plecak posiada elementy umożliwiające umocowanie siatki na kask. Niestety sama siatka nie należy do standardowego wyposażenia i jeśli mamy potrzebę jej posiadania to trzeba dopłacić 44 zł (cena za oryginalny produkt Jack Wolfskin).

Elementy do zamocowania systemu umożliwiającego picie podczas marszu (doprowadzenie i mocowanie wężyka) oczywiście są dostępne, ale my ich żeśmy nie testowali z prostego powodu – póki co picie wody z gumowego wora nas nie przekonuje, wolimy korzystać ze starych dobrych butelek.

Zamki YKK chodzą jak marzenie (jak to zamki YKK), co ważne, wyposażone są w wystarczająco długie tasiemki zakończone sporymi plastikowymi „łapkami”, które bez problemu chwytamy w grubszej rękawicy. Sprawdzałam w zimowej łapawicy.

I tylko nie wiem czemu ma służyć wewnętrzny trok na granicy komory głównej i komina. Chodzi dość topornie i daje się ściągnąć tylko do pewnego momentu. Pomaga kompresować tobołki?

Na koniec słowo o funkcjonalności przy małym załadunku. Zdarzyło się, że podczas tygodniowego spisko-pienińskiego wypadu wylądowaliśmy na kwaterze na 2 noclegi, wobec tego na jedną z wycieczek nie musieliśmy zabierać wszystkich klamotów, a jedynie podstawowe rzeczy: jakiś polarek, kurtkę, apteczkę i jedzonko. 50-litrowy (nie zapominajmy o 5 litrach w kominie) plecak został ledwie wypełniony, jednak nie zaważyło to na komforcie noszenia. Za pomocą kompresji zrobiliśmy z nieco na oko 35-litrowy wór. 😉 Tak się prezentował:

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

Highland Trail w wersji skompresowanej. ;)

SYSTEM NOŚNY

W Highland Trail XT 50 zastosowano sprawdzony regulowany system nośny X-Transition. Dwie krzyżujące się szyny aluminiowe przenoszą obciążenie na pas biodrowy, o ile plecak jest dobrze dobrany do naszych wymiarów. A za należyte dopasowanie odpowiadają szelki na ramiona o regulowanej wysokości oraz rzepy umożliwiające zmianę punktu zawieszenia plecaka, czyli zmianę długości całego systemu nośnego. Ponadto dostępne są dwie wersje anatomicznie dostosowane dla mężczyzn i kobiet. Oczywiście pal licho podziały w przypadku mniej klasycznych sylwetek, bo może się okazać, iż szczupły chłopak lepiej poczuje się z damskim (czytaj: węższym) systemem nośnym, a wysokiej, dobrze zbudowanej babce podpasuje system męski.

Przyjrzyjmy się poszczególnym elementom systemu nośnego. Szelki są grube, mięsiste, nie wpijają się boleśnie w ramiona. Na nich znajdują się paski odpowiadające za przyciąganie plecaka do pleców – nie luzują się podczas marszu. Pas biodrowy jest szeroki oraz sztywny, ładnie opina biodra, dzięki czemu dobrze przejmuje ciężar. Nie obciera kości, nie uciska brzucha – miękka wyściółka wewnątrz spełnia swoją rolę, przy czym to opinia osóbki szczupłej, jeśli to ma w ogóle jakieś znaczenie. 😉 Pas piersiowy można bezproblemowo umiejscowić na optymalnej wysokości – jest przesuwany góra-dół na mini „szynach”, rozciągliwy za sprawą gumki wszytej z jednej strony, wyposażony w gwizdek alarmowy przy zapięciu.

Regulacja długości całego systemu nośnego polega na przepleceniu sztywnej taśmy wykończonej rzepem przez wszyte na stałe szlufki. Nie jest to regulacja płynna tylko skokowa – wysokość zawieszenia szelek możemy zmieniać o ok. 2 cm. Cała operacja nie jest wcale taka łatwa, jakby wydawało się na pierwszy rzut oka. Szlufki są sztywne i ciasne, toteż trochę zabawy z tym przeplataniem jest. Inaczej być nie może, jeśli chcemy mieć stabilny system. Tutaj, po zapięciu rzepa nie ma mowy o jakimkolwiek przemieszczaniu się i tak ma być!

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

X-Transition – mocowanie szelek

W prawidłowym ustawieniu pomoże podziałka dołączona do metki. Oczywiście długość systemu nośnego najlepiej zweryfikować w górach. Dopiero po kilku godzinach wędrówki z wyładowanym plecakiem można stwierdzić czy dane ustawienie jest optymalne. Warto poświęcić na to kilka wycieczek.

A jak system nośny sprawuje się podczas upałów? Na tylnej ściance plecaka znajdują się anatomicznie ukształtowane poduszki tworzące wyprofilowane kanały wentylacyjne, umożliwiające cyrkulację powietrza w przestrzeni pomiędzy plecami a plecakiem. Do tego wszystkie elementy systemu nośnego pokryte są przewiewną i szybkoschnącą siatką. Oczywiście nie ma co czarować i fantazjować, że to wystarczy, by przy 30-stopniowym upale utrzymać suche plecy. Jednak komfort podczas noszenia plecaka Highland Trail jest całkiem do rzeczy – mówi Tomek, który poci się znacznie bardziej ode mnie. 😛 Podczas upałów plecy miał lekko zawilgocone, aczkolwiek nie było mowy o przemoczonej koszulce czy pocie kapiącym na zadek. Wszystko w normie i na poziomie akceptowalnym.

Oczywiście siatka dystansująca daje lepszy „przewiew”, lecz w tak dużych plecakach raczej się jej nie stosuje – zbyt duża przestrzeń przy grzbiecie odsunęłaby środek ciężkości do tyłu i zmusiłaby do pochylania się, co nie jest ani przyjemne, ani bezpieczne w stromym terenie.

Aluminiowy stelaż i pas biodrowy ukształtowane są w taki sposób, że zapewniają dobrą swobodę ruchów podczas wypraw w trudnym terenie” – opis ze strony jack-wolfskin.pl zweryfikowaliśmy w Tatrach, m.in. na Rohatce, którą przeszliśmy w obie strony. Duży plecak nie jest najwygodniejszą opcją do przedzierania się przez wąskie, skaliste żleby, jednak Highland Trail faktycznie nie krępował ruchów i nie blokował łapek, tym samym, nie utrudniał wspinaczki w trudnym, naszpikowanym żelastwem terenie.

System nośny jest przemyślany, spełnia swoje zadanie, ale wymaga wprawy, ze względu na wiele elementów, które można regulować samemu (kwestia wprawy bądź konsultacji ze specjalistą). Szelki i pasy nie upijają, taśmy chodzą szybko, płynnie, nie zacinają się, nie luzują. Oby tak zostało. System X-Transition oceniam jako bardzo dobry.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

W trudniejszym, stromym terenie

TROCZENIE

Plecak posiada:

  • 2 pary pasków z klamrami na każdym boku – do troczenia bądź kompresji
  • para pasków z klamrami na komorze dolnej – do troczenia bądź kompresji
  • elementy do mocowania kijów oraz czekana
  • 4 przelotki na klapie – mogą posłużyć do montażu (we własnym zakresie) troków (np. na raki), gumek (np. na kurtkę) lub siatki na kask.

Firmowe troki są zbyt krótkie, by objąć karimatę – ratujemy się przypinając ją za pomocą gumek trzymających karimatę w zwiniętej pozycji lub upychając pod komin. Ta sama sytuacja ma miejsce również w plecaku Deuter Futura, zresztą te przykrótkie troki to smutny trend na rynku outdoorowym… Poważnie myślimy o przedłużeniu pasków w obu plecakach (z jednej strony), żeby było ciut wygodniej. Tylko wiecie jak to jest, ciężko się zebrać. 😉

Namiot, a raczej tropik Fjord Nansen Faroe Out, mieści się pod trokami przy dolnej komorze (przy bokach też). Dolne troki również wolałabym mieć choć kilka centymetrów dłuższe, bo nigdy nie wiadomo, co przyjdzie nam przymocować za kilka sezonów.

Pochwalę za to zaczepy do mocowania kijów trekkingowych oraz czekana. Po pierwsze, umiejscowione są w taki sposób, że nie zachodzą ani na kieszeń boczną, ani na kieszeń przednią. Po drugie, zapięcie jest naprawdę fajnie pomyślane, bo gumka ma taki praktyczny ściągacz, dzięki któremu swobodnie tę gumkę zacieśniamy lub luzujemy, co pozwala na bezproblemowe wpinanie i odpinanie kijów. Niby pierdoła, ale w przytaczanym kilka razy Deuterze takiego ściągacza nie ma i trzeba po prostu przełożyć ciasną gumkę przez plastikowy element, co jest nieco upierdliwe, zwłaszcza w rękawiczkach tudzież za pomocą zmarzniętych dłoni. Nie wiem czy jasno to opisałam, może lepiej pokażę na zdjęciu.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

Dzięki ściągaczowi możemy rozluźnić bądź ściągnąć gumkę, co ułatwia odpowiednio: odpięcie lub zapięcie zaczepu. Takie proste, a tak ułatwia życie w terenie. :D

Deuter Futura

Mocowanie kijów w plecaku Deuter Futura nie należy do przyjemnych. Trzeba przełozyć oba plastikowe elementy przez krótką i mało elastyczną gumkę…

Jak na plecak turystyczno-trekkingowy możliwości troczenia są wystarczające. Jeśli komuś mało, to powinien skierować swoje zainteresowanie na bardziej wyprawowy egzemplarz, np. Jack Wolfskin Mountaineer 48. Przyznam, że łypaliśmy na niego ciekawskim okiem, jednakże po uczciwym zakwalifikowaniu naszych wycieczek jako turystycznych (mniej lub bardziej hardcorowych, ale nadal turystycznych), nie bylibyśmy w stanie w pełni przetestować zalet tego modelu.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

Przytroczone kije nie zachodzą na kieszeń frontową oraz boczną.Nasz śpiwór mieści się w dolnej komorze, ale sprawdzaliśmy też jak radzi sobie upchnięty pod klapą – no więc jest ok, nie przemieszcza się, siedzi grzecznie w pozycji, w jakiej został umiejscowiony. ;)

WODOODPORNOŚĆ

W tego typu plecakach standardem jest zintegrowany pokrowiec przeciwdeszczowy w kieszonce na spodzie i standardem jest jego zbyt mała powierzchnia. Nie zrozumcie mnie źle, pokrowiec z łatwością przykrywa nawet wyładowany plecak, ale za Chiny Ludowe nie mieści przytroczonej karimaty. To wkurzające, bo trzeba zawsze pamiętać o dodatkowej ochronie na matę (my zabieramy pokrowce z mniejszych plecaków), a potem kombinować w deszczu jak przymocować karimatę do plecaka w sytuacji, gdzie wszystkie troczki schowane są pod firmowym pokrowcem. W plecaku Deuter mam ten sam problem… Wrrr! Hej, Jack Wolfskin, bądźcie pro i dawajcie nieco większe pokrowce w dużych plecakach! Przecież przy tym litrażu karimata jest niemal stuprocentowym elementem wyposażenia.

Natomiast na plus zasługuje pasek z zaczepem wszyty w połowie pokrowca – zapinamy go na tylnej ściance, dzięki czemu nieco szczelniej przykrywamy boki plecaka. A jak płachta sprawowała się w deszczu? Ano miała okazję wykazać się w solidnych ulewach (i to nie raz) i do jej działania nie mamy żadnych zastrzeżeń. Wór chroniony idealnie, oczywiście poza pasem biodrowym i szelkami.

Pokrowiec jest odczepiany, zatem nie ma problemu z oczyszczeniem go z błotka i innych zabrudzeń. Oczojebny żółty kolor gwarantuje lepszą widoczność, nawet podczas podłych warunków.

Sam plecak wytrzymuje dość długo podczas mżawki – przez około godzinę nie puścił wilgoci do środka. Nie wiem czy podczas dłuższej wystawy na deszcz radzi sobie równie dobrze, bo w końcu w ruch szedł pokrowiec. Zresztą powłoka DWR (trwała impregnacja tkaniny) z biegiem czasu traci skuteczność i konieczne staje się jej odnowienie lub używanie pokrowca od pierwszych kropel.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

MATERIAŁY

Plecak został wykonany z lekkich, nowoczesnych materiałów, które od lat skutecznie wypierają pancerną Cordurę, z której obecnie produkuje się bardziej specjalistyczne plecaki.

Jack Wolfskin Highland Trail został uszyty z materiałów typu Cross-Rip – lekkich, odpornych na ścieranie oraz – w przypadku rozcięcia tkaniny – nie powodujących dalszego prucia się. Rozdzieraniu materiału przeciwdziała specjalna konstrukcja, a dokładnie zastosowanie mocniejszych włókien, tworzących charakterystyczną kratkę, którą doskonale widać przy bliższych oględzinach. Takie rozwiązanie pozwala zaoszczędzić wagę przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej wytrzymałości materiału. Na dno plecaka użyto tkaniny o jeszcze wyższym współczynniku wytrzymałości.

W zakładce na stronie e-Horyzont.pl znajduje się Encyklopedia Materiałów, wykorzystywanych do produkcji sprzętu oraz odzieży outdoorowej. Bardzo przydatny link! 

WYTRZYMAŁOŚĆ

W związku z krótkim użytkowaniem plecaka, nie mnie wypowiadać się na temat jego wytrzymałości – ale – biorąc pod uwagę, iż mój Crosswind 24 wielokrotnie sponiewierany na szlakach nie wykazuje przejawów zmęczenia materiału, także w przypadku Highland Trail XT 50 jestem dobrej myśli. Poza tym, świetnej jakości materiały (mam na myśli nie tylko tkaniny, ale również zamki, klamry, paski, gumki) i nieskazitelne wykonanie również napawają optymizmem.

Uzupełnię ten ustęp za jakiś czas, z nadzieją na dopisek „bez zmian”.

CENA

Plecak Jack Wolfskin Highland Trail XT 50 kosztuje 748 zł. Cena katalogowa na pierwszy rzut oka wydaje się spora, ale należy wziąć pod uwagę, iż zakupujemy dobrej jakości plecak na wieloletni użytek. Dla porównania, podobne pod względem litrażu oraz funkcjonalności plecaki z oferty Deuter kosztują 839 zł (Aircontact 45+10l oraz Futura Vario 45+10l), jednakże można znaleźć produkt w niższej cenie, jak choćby Wisport QuickPack 55 za 530 zł. Wilcza łapa ma swoją wartość, ale bierze odpowiedzialność za swoją produkcję, o czym mowa w następnym rozdziale.

MISJA JACK WOLFSKIN

Rzecz o misji marki Jack Wolfskin. Wiem, że coraz więcej osób bierze pod lupę nie tylko cechy danego produktu, ale interesuje się samym procesem produkcji. Kupuje bardziej świadomie. Dlatego warto zwrócić uwagę, że firma Jack Wolfskin zobligowała się na międzynarodowych targach artykułów sportowych ISPO w Monachium (publikując szczegółowy plan działania) do całkowitej eliminacji niebezpiecznych związków chemicznych z łańcucha dostaw i do tego, aby do 2020 roku wdrożyć produkcję bez substancji szkodliwych oraz zaniechać stosowania fluoru i jego związków (PFC). Jack Wolfskin podkreśla swoją pionierską pozycję w przemyśle produktów outdoorowych w zakresie przyjaznego dla środowiska zarządzania użyciem substancji chemicznych. Mało tego, firma JW jest członkiem niezależnej organizacji non-profit Fear Wear Foundation, której celem jest poprawa warunków pracy w przemyśle odzieżowym. Więcej informacji w zakładce www.e-horyzont.pl/misja.

Highland Trail XT 50 Jack Wolfskin

W sklepie Horyzont znajdziesz różne warianty modelu Highland Trail z systemem nośnym dedykowanym panom lub paniom.

PODSUMOWANIE

50 litrów plus 5 l w kominie daje bardzo poważne możliwości do transportu ekwipunku. Highland Trail XT 50 to naprawdę bardzo pojemny plecak, w który Tomek zapakował się na tygodniową wędrówkę zupełnie na luzie, bez konieczności upychania i bez użycia komina. Spokojnie nada się na dłuższy wyjazd, wymagający noszenia całego sprzętu biwakowego. To dobrej jakości i starannie wykonany plecak z kilkoma bardzo funkcjonalnymi patentami. Na drodze do pełnej zajebistości stają drobne przeszkody, wymienione poniżej.

MINUSY:

  • troki powinny być nieco dłuższe, choćby przy jednym boku, żeby spokojnie objąć karimatę (można na własną rękę przedłużyć te firmowe)
  • pokrowiec przeciwdeszczowy nie mieści karimaty (smutna norma u większości producentów), trzeba pamiętać o zabraniu jakiegoś dodatkowego wora do jej ochrony
  • na pasie biodrowym przydałaby się choć jedna kieszonka na zamek

PLUSY:

  • pojemność
  • staranne wykonanie
  • trwałe, wysokiej jakości jakości materiały
  • wygodny system nośny
  • duże możliwości regulacji systemu nośnego
  • dodatkowy dostęp do komory z frontu plecaka
  • wyciągana kieszonka na butelkę/bidon/tudzież jakieś pierdołki
  • sporo możliwości troczenia sprzętu na zewnątrz plecaka
  • klapa z możliwością regulacji wysokości z dwiema kieszonkami zamykanymi na zamki
  • kieszeń na drobiazgi na froncie plecaka

 

OCENA: 4,5 (w skali 1-5)

Gdyby troki były dłuższe, płachta ciut większa i daliby jedną kieszonkę w pasie otrzymalibyśmy niemal idealny plecak turystyczny.

Na koniec zapraszam do lektury praktycznego artykułu, w którym znajdziesz wiedzę teoretyczną –  na pewno pomoże w wyborze optymalnego plecaka:

JAKI PLECAK WYBRAĆ W GÓRY?

Górskie pozdro 🙂

Madzia / Wieczna Tułaczka

 

***

Wpis powstał w ramach współpracy ze sklepem e-Horyzont, co w żaden sposób nie zmienia naszej opinii o testowanym produkcie. 🙂

 

12 comments

  1. A mnie się bardziej podoba ten Jack Wolfskin Mountaineer 48 co podlinkowaliście. Ze względu na szpej. Wilcze plecaki mają całkiem dobrą opinię na NGT.

  2. Ale fajna ta kieszonka na bidon! Jeszcze nie widziałam takiej w innych plecakach. Troszkę szkoda że ten Highland Trail nie jest wykonany z Cordury, ale z drugiej strony to plecak turystyczny, jak piszesz turystyczno-trekkingowy, więc na takie łazikowanie po szlakach, GSB, GSS czy onne takie będzie jak najbardziej zdatny. Całkiem ładny jest.

    • Wieczna Tułaczka

      Ja też jeszcze nie widziałam. 😉 Co do tkaniny, to pocieszę Cię, że z tej samej tkaniny mam mały plecak, który był targany w kosówkach i po skałach i jeszcze nic mu się nie stało. 🙂

  3. Mam dwa plecaki Jacka, myślałem, że obydwa są dobre, dopóki nie ponosiłem zakupionego przez Hemli Aircontacta 45+10 (za pięćset dziewiętnaście!). JW już na przyszłość podziękowałem, ale te co mam muszę „donosić”:)

  4. Hmm, a jak określilibyście „ładowność” plecaka? Przy jakiej masie jego system nośny przenosił prawidłowo obciążenie?

  5. Hej, mam pytanie: czy plecak nadaje się Waszym zdaniem tylko dla mężczyzn? Jestem niską kobietą (160) i zastanawiałam się nad jego zakupem dla siebie, ponieważ kobiecy maja albo 45 l (wydaje mi sie za maly) albo 60l (wydaje mi sie za duzy). 50l jest optymalny, tylko czy unisex czy faktycznie Men?

    • Wieczna Tułaczka

      Cześć Kasia,
      Przy tym wzroście powinnaś jednak kupić plecak z damskim systemem nośnym. Sama jestem ciut niższa od Ciebie, mam wąskie ramionka i już plecaki unisex nie leżą tak jak powinny. Zresztą, model damski Highland Trail jest całkiem spory (wierz mi na słowo, widziałam) i ma dodatkowe 4 litry w kominie, także łącznie oferuje 49 litrów. Spokojnie zapakujesz się w niego na tygodniowe – i dłuższe – wyrypy.
      Jeśli masz możliwość, to przymierz plecak przed zakupem.
      Pozdrawiam,
      Magda

  6. Cześć
    Przymierzam się właśnie do zakupu plecaka o takiej mniej więcej pojemności. Pierwszego, bo tych z przed dwóch dekad nie liczę :). Na razie wstępnie między innymi typowałem plecak z recenzji oraz Deuter Futura który przewija się w w waszym artykule. W waszym odczuciu, może bardziej Tomka :), który z nich jest „praktyczniejszy” na dłuższą wyprawę (taką dwutygodniową od schroniska do schroniska)? Jest jakaś zasadnicza różnica między nimi?
    pozdrawiam

    • Wieczna Tułaczka

      Praktyczne są oba. Jeśli myślisz o plecaku o pojemności 50 litrów, to Futurę sobie daruj, bo siatka dystansująca przy dużym litrażu nie jest najlepszym rozwiązaniem (inny środek ciężkości, wygięty wór – przez co mniej pakowny). Możesz spojrzeć na model Deuter ACT Lite zamiast Futury.
      Nie licząc systemu nośnego, zasadniczych różnic w użytkowaniu nie ma, oba opisane plecaki różnią sią szczegółami, które wyszczególniłam w artykule (na korzyść Jacka Wolfskina). Tak czy siak przymierz plecaki i wybierz wygodniejszy! System nośny musi pasować do Twoich pleców, inaczej będzie cieżko! 😉

  7. Dzięki za odpowiedź. To przymierzanie trochę mnie przeraża, nie cierpię długich zakupów 🙂
    pozdr

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


*

Scroll To Top
Kocaeli Escort Bakırköy escort kaçak bahis siteleri milanobet kaçak iddaa wso shell indir casino siteleri canl? bahis film izle

escort izmit , escort samsun , escort ankara , eskisehir escort ,

denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz