denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz JAKI TERMOS W GÓRY? escort eskişehir escort izmit escort bursa escort ankara
JAKI TERMOS W GÓRY?

JAKI TERMOS W GÓRY?

Jakiś czas temu, poprosiłam Was na FB o pomoc w wyborze dwóch gadżetów, jakie miałam otrzymać do testów w ramach współpracy ze sklepem turystycznym Woda Góry Las. Najpierw zrobiłam wstępną selekcję, po czym zaangażowałam Was, prosząc o opinię. Za wszystkie jeszcze raz dziękuję – nie dość, że były bardzo pomocne, to wiele z nich zawierała sporo niezwykle cennych i praktycznych wskazówek. Pod naporem pozytywnych opinii postanowiłam w pierwszej kolejności przygarnąć termos niemieckiej marki Esbit. Warto było?

***

Okres jesienno-zimowy to dobry czas, by podjąć temat termosów, bo to dzięki nim możemy raczyć się gorącym napojem podczas wycieczki w podłych warunkach. Każdy, kto wędrował w wietrzny, deszczowy bądź śnieżny dzień wie, jak łyk ciepłej herbaty potrafi nie tylko rozgrzać, ale i podnieść podupadłe morale.

Butelka próżniowa, czyli pojemnik posiadający podwójne, całkowicie szczelne ścianki pomiędzy którymi znajduje się próżnia, znana jest grubo ponad 100 lat. Masową produkcją zajęła się firma Thermos, która istnieje po dziś dzień. Od jej nazwy (greckie therme = ciepło) naczynia te powszechnie zwiemy termosami. Oczywiście współczesne termosy znacznie różnią się od protoplastów, przede wszystkim użytymi materiałami. Obecnie powstają głównie ze stali nierdzewnej, dzięki czemu są znacznie lżejsze i wytrzymalsze. Na rynku istnieje wiele firm produkujących termosy, w związku z tym mamy ogromny wybór modeli, ale też kłopot z podjęciem decyzji.

Jaki termos w góry 1

RODZAJE TERMOSÓW:

  • Termos do napojów – Tradycyjny termos znany jest każdemu. To wszechstronny pojemnik na napój, zakończony nakrętką, która pełni również rolę kubka, co pozwala napić się z termosu praktycznie wszędzie.
  • Termos na żywność – Jest znacznie niższy i szerszy od klasycznego termosu, tak aby można umieścić w nim np. zupkę i jeść ją bezpośrednio z naczynia. Przyda się na szlaku, na wycieczkach lub zwyczajnie w pracy. Przyznam, że zaczynam się grzać na ten wynalazek i chętnie obadam, jak sprawdza się w terenie.
  • Kubek termiczny – Jest znacznie mniejszy i bardziej podręczny, skonstruowany tak, by można pić bezpośrednio z niego. Kubek świetnie sprawdzi się na krótkim spacerze i na co dzień. Będzie idealny dla zaganianych mieszczuchów, którzy nie potrafią żyć bez łyka kawy czy herbaty.

JAK WYBRAĆ DOBRY TERMOS?

  • Pojemność – Termosy najczęściej występują w pojemnościach: 0,5l, 0,75l oraz 1l. To na jak duży termos się zdecydujemy zależy oczywiście od podejmowanych aktywności. Na krótkie, niewymagające wycieczki wystarczy mały termos, ale już na całodzienne wędrówki (zwłaszcza w zimnych okresach) powinniśmy zaopatrzyć się w duży pojemnik. Ale uwaga – im pojemniejszy termos (napełniony w całości), tym lepsze właściwości termiczne. Na górskich wycieczkach najlepiej sprawdzą się jednolitrowe termosy bądź te o pojemności ok. 700 ml.
  • Czas utrzymywania temperatury – To najważniejszy parametr, bo w końcu dla ciepła kupujemy ten wynalazek. Jednak termos, termosowi nierówny, toteż trzeba zwracać uwagę na zakres temperatur oraz czas trzymania ciepła – te parametry podaje większość topowych producentów. Oczywiście należy brać poprawkę na podane dane, bowiem termos w warunkach siekącego mrozu będzie spisywał się gorzej niż w warunkach laboratoryjnych i zawsze warto sięgnąć po opinie użytkowników (choćby na górskich i outdoorowych forach). Czas utrzymywania ciepła różni się w zależności od jakości termosu – trwa od kilku do nawet 24 godzin.
  • Rodzaj korka – To kluczowy element, bo przecież przez otwór ucieka ciepło, a zatem od jakości korka zależy działanie całego termosu. Zamknięcie musi być jednocześnie szczelne i zapewniać łatwy dostęp do zawartości. Do wyboru mamy dwa rozwiązania: korek tradycyjny (wkręcany z uszczelką) oraz automatyczny (za pomocą przycisku otwieramy bądź zamykamy korek, bez zbędnego odkręcania). Korek automatyczny jest znacznie wygodniejszy w obsłudze, jednak trudniej utrzymać go w czystości, a przycisk może się zwyczajnie zepsuć. Korek tradycyjny jest niezawodny (co jedynie uszczelka może polec), jednak każdorazowo przy nalewaniu napoju trzeba bawić się w odkręcanie i wkręcanie, co bywa upierdliwe podczas mroźnych warunków tudzież w trudnym terenie. No i łatwiej wychłodzić cały nabój w momencie, gdy zdejmujemy całą nakrętkę.
  • Powłoka zewnętrzna – Warto zwrócić uwagę czy termos pokryty jest na zewnątrz warstwą antypoślizgową, która pozwoli nam sprawnie nalewać herbatę również w rękawicach. To szczególnie ważne w zimowych warunkach. Wiem co mówię, bo z tego powodu pod Kazbekiem bezpowrotnie straciłam termos.
  • Materiały – Topowe marki dbają, by ich produkty były wolne od szkodliwych substancji, natomiast zwykłe „nołnejmowe” termosy tworzone są z gorszych materiałów. W tym przypadku warto dopłacić za sprawdzony produkt.
  • Grip – Niektóre modele zostały wyposażone w specjalny uchwyt, ułatwiający trzymanie i nalewanie termosu. Ma to znaczenie przy większych pojemnościach (powyżej litra) oraz w trudnym terenie, kiedy nalewanie herbatki nie jest takie oczywiste, Przy zwykłym górołażeniu to zbędny gadżet, podwyższający wagę termosu.

A skoro już straciłam termos, to przyszedł czas na nowy. Już dawno obijały mi się o uszy dobre opinie na temat marki Esbit, jakoby wypuszczali na rynek bardzo solidne termosy turystyczne. Wy, we wspomnianej ankiecie, tylko potwierdziliście tę opinię i w zasadzie gorąco namawialiście mnie na wybór tego właśnie termosu. No więc posłuchałam się Was i tak oto zostałam posiadaczką litrowego termosu Esbit Vacuum Flask.

1 termos = 2 korski i 2 kubki

1 termos = 2 korki i 2 kubki

TERMOS ESBIT VACUUM FLASK 1L

Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że termos Esbit jest nieco grubszy i niższy od reszty termosów na sklepowych półkach, dzięki czemu całkiem dobrze upycha się go do plecaka, a i późniejsze mycie też jest wygodniejsze. Pewnie leży w dłoni, a to dlatego, że z wewnątrz pokryty został matową, chropowatą farbą.

W zestawie znajdują się dwa korki – tradycyjny i automatyczny, co jest absolutnie genialnym rozwiązaniem. Nie dość, że korków można używać wymiennie, w zależności od potrzeb, to jeszcze ten element nie stanowi problemu na poziomie samego zakupu. Są termosy o dobrych parametrach, ale nie przekonują potencjalnych odbiorców właśnie ze względu na dany korek, bo jak powszechnie wiadomo, użytkownicy termosów dzielą się na dwie grupy: fanów korka wkręcanego i fanów korka automatycznego. W tym przypadku podział nie ma zastosowania, skoro otrzymujemy oba rozwiązania w gratisie!

Jakby komuś było mało extra dodatków – wraz z termosem dostajemy dwa kubki. Jeden stanowi zwyczajową nakładkę, drugi (plastikowy) schowany jest wewnątrz pierwszego. Nie trzeba tachać dodatkowego kubka, by jednocześnie delektować się napojem z towarzyszem wędrówki, a poczęstowanie obcej osoby herbatką przestaje być problemowe.

Jeśli chodzi o wagę, to Esbit utrzymuje się w czołówce – litrowy termos waży 550 g. Dla porównania: termos Fjord Nansen 500 g, Primus – 563 g, ale już ten od Quechua – 630 g, a Coleman 639 g.

A jak termos Esbit Vacuum Flask utrzymuje ciepło? Każdy liczący się producent podaje parametry termiczne, jednak trzeba te dane traktować jedynie szacunkowo, bowiem wykonywane są zazwyczaj w warunkach pokojowych. Inaczej termos utrzyma temperaturę w ciepły dzień, inaczej na mrozie, dłużej w stanie napełnionym, krócej po częściowym opróżnieniu. Toteż pomiary pomiarami, a ja przedstawię własne odczucia i tylko odczucia, bo przecież nie biegałam po górach z termometrem i nie mierzyłam temperatury herbaty. Zaczęłam od przetestowania termosu jeszcze w domu – z ciekawości i dla sprawdzenia czy aby nie trafiłam na wadliwy egzemplarz (zawsze warto to uczynić z nowym egzemplarzem). Po spędzeniu doby w lodówce nadal utrzymywał ciepło! Co prawda nie mogłam raczyć się wrzątkiem, ale woda była nadal wyczuwalnie ciepła. Letnia woda po 24-godzinach to znakomity wynik! Już w górach, przy temperaturach oscylujących wokół zera, nawet po 8 godzinach wędrówki, herbata była na tyle gorąca, że musiałam chwilę odczekać, by nie poparzyć sobie mordki. Esbit mogę porównać z trzema innymi termosami – zwykłym „no name” (kupionym niegdyś w centrum handlowym), Quechua z Decathlonu (mam do dziś) oraz Fjord Nansen Honer. O ile pierwszy był do dupy już od początku, tak dwa pozostałe spisywały się dobrze, a Honer nawet bardzo dobrze. Do tej pory termos Fjorda Nansena był najlepszym, z jakim miałam do czynienia, ale Esbit i tak bije go pod względem co najmniej funkcjonalności. Bo jeśli chodzi o termikę obu termosów, to jest ona zbliżona i ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy któryś z nich wybija się ponad drugi. Choć osobiście mam poczucie, że Esbit ciut dłużej trzyma ciepło. W lipcu zabiorę termos na Kazbek oraz Elbrus i potem dać znać, jak sprawował się w mroźnych warunkach, na wysokości ponad 5 tysięcy metrów.

Z czystej wygody preferuję korek automatyczny.

Z czystej wygody preferuję korek automatyczny.

CO ZROBIĆ, ABY TERMOS DOBRZE TRZYMAŁ CIEPŁO?

Niezależnie od marki czy modelu należy napełnić go wrzątkiem na kilka minut. Dopiero po tym czasie wylać wodę i napełnić go właściwym napojem. W ten prosty sposób ogrzewamy termos, by efektywniej trzymał ciepło. Na rynku istnieją również specjalne piankowe pokrowce, które dodatkowo podbijają działanie termosu. Na ile to działa w rzeczywistości – nie wiem, sama nigdy nie korzystałam. Jeśli ktoś z Was używa, poleca konkretny model, niechaj podzieli się opinią w komentarzu.

JAK DBAĆ O TERMOS?

Po użyciu cały termos należy starannie umyć i odstawić każdą część osobno (!) do wysuszenia. Zaleca się również przechowywanie całego zestawu w częściach. Wnętrze Esbit Vacuum Flask powleczono cienką warstwą srebra o działaniu antybakteryjnym, która pomaga utrzymać termos w czystości. Jeśli pojawi się nalot z kawy bądź herbaty można usunąć go z pomocą kuchennej sody oczyszczonej. Warto mieć osobny termos na kawę, ponieważ nawet po dokładnym umyciu aromat lubi się utrzymywać. Herbatka po takim kawowym zaparzaniu będzie smakować po prostu podle.

TERMOS NA UPAŁ?

Tak! Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, że termos służy również do utrzymywania temperatury zimnych napitków. Chcesz mieć chłodzący izotonik w upalny dzień? Użyj termosu! Wcześniej należy wychłodzić ścianki termosu, wlewając do niego lodowatą wodę, a następnie (po kilku minutach) właściwy napój.

Zimne piwko w upalny dzień na szlaku? Do tej misji można zatrudnić termos. :P

Zimne piwko w upalny dzień na szlaku? Do tej misji można zatrudnić termos. :P

 

PODSUMOWANIE

Termos Esbit Vacuum jest starannie wykonany, cieszą dodatkowe akcesoria, za które nie trzeba dopłacać (dwa systemy zamykania, dwa kubki), pewnie leży w łapie i co najważniejsze – długo trzyma ciepło. Cena regularna za litrowy pojemnik wynosi 119 zł, a więc jak na tej klasy produkt jest akceptowalna.

***

Przy okazji poruszę szybciutko kwestię drugiej rzeczy, którą wybrałam w ramach wsparcia sklepu Woda Góry Las, bo żeście mnie z ciekawości troszkę podpytywali. Prawie padło na raczki, ale wtedy wyszło na jaw, iż takowe już czekają na mnie w domu w ramach prezentu, toteż zdecydowałam się na torbę Deuter Carry Out. Dlaczego? We wspomnianej na wstępie ankiecie padł nawet komentarz – po co torba, przecież Wiecznej Tułaczce przystoi plecak! Odpowiedziałam, że moje tułaczki nie kończą się na górach i odbywam mnóstwo wyjazdów, bardziej turystycznych, gdzie trekkingowy plecak zwyczajnie nie pasuje do miejskiego stroju. No tak, nie zapominajcie, że bywam również kobietą. 😛 Już od dawna grzałam się na turystyczną torbę, która pomieści wszelkie damskie szpargały, do tego mapę, notatnik, kurtkę, czapę, a w razie niepogody także aparat. Torba jest uniwersalna, więc w razie potrzeby nosić może ją mój facet (damskiej torebki by nie przejął – sprytne, co nie?). Jest także wygodna i niezwykle funkcjonalna. Składa się z trzech komór, posiada kieszonkę na telefon, wydzielone przegródki, tasiemkę na klucze, odpinaną saszetkę (świetna sprawa!) oraz zamykaną na zamek kieszeń zewnętrzną. Organizacja wnętrza jest wzorowa i daje pełnię możliwości, by pięknie posegregować rzeczy, które w zwykłej damskiej torebce zazwyczaj walają się bez ładu i składu. Torba jest lekka i znając markę Deuter także wytrzymała. Odkąd ją mam, zabieram na każdy wyjazd. I tylko żałuję, że nie wzięłam jej w granatowym kolorze.

Za jakiś czas skrobnę tekst o różnych nosidłach, które używam (wliczając w to plecaki, saszetki, torby oraz wszelkie inne wory) i wtedy rozwinę temat torby, a także przeniosę niniejszy ustęp w odpowiednie miejsce.

Torba Deuter ma mnóstwo przegródek, dzięki którym można ładnie posegregować rzeczy. A i lustrzanka w razie potrzeby mieści się bez problemu.

Torba Deuter ma mnóstwo przegródek, dzięki którym można ładnie posegregować rzeczy. A i lustrzanka w razie potrzeby mieści się bez problemu.

Za tak zwane „dary losu” dziękuję firmie Woda Góry Las, a Was zapraszam na stronę online sklepu. W końcu Mikołajki i święta tuż tuż. Oprócz standardowego wyposażenia znajdziemy tam ciekawe gadżety (część z nich można personalizować), wśród nich fajowy kubek z panoramą Tatr oraz koszulkę ze schematem tatrzańskich szlaków. Jasne, że już ją dorwałam! 😀

WODA GÓRY LAS

 

Górskie pozdro

Madzia / Wieczna Tułaczka

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


*

Scroll To Top
Kocaeli Escort Bakırköy escort kaçak bahis siteleri milanobet kaçak iddaa wso shell indir casino siteleri canl? bahis film izle

escort izmit , escort samsun , escort ankara , eskisehir escort ,

denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz