Rysy część I – czyli wschód słońca nad Morskim Okiem

Rysy część I – czyli wschód słońca nad Morskim Okiem

Na internecie wiele jest pytań i wątpliwości czy trasę można pokonać w 1 dzień. Ja ten szlak zaliczyłam i mam dla Was kilka wskazówek 🙂 Oczywiście żeby się szarpnąć na taki wyczyn trzeba mieć choć trochę kondycji i doświadczenia na innych szlakach (polecam zaliczyć wcześniej np.Świnicę od strony Świnickiej Przełęczy).

Zdecydowanie lepiej pokonać szlak w opisywanym kierunku – wchodzimy bardzo stromo po łańcuchach, a schodzimy dosyć łagodnym i łatwym szlakiem. Dodatkowo Rysy są bardzo oblegane, zwłaszcza przez Polaków, więc ci co zdecydowali się powrócić do Morskiego Oka nie dość, że schodzić będą stromym i naszpikowanym łańcuchami terenem to jeszcze uświadczą „przyjemności” stania w korku. Schodząc napotkamy prawdziwe tłumy, które dopiero nacierają na szczyt… Po słowackiej stronie będzie łatwiej, luźniej i przyjemniej, a i widoki są smaczne i zupełnie inne jak u nas 🙂 

ZAKOPANE – PALENICA BIAŁCZAŃSKA – WODOGRZMOTY MICKIEWICZA – MORSKIE OKO – CZARNY STAW POD RYSAMI – BULA POD RYSAMI – RYSY – PRZEŁĘCZ WAGA – SCHRONISKO POD WAGĄ – ROZSTAJ SZLAKÓW NAD ŻABIM POTOKIEM – POPRADZKI STAW – STACJA ELEKTRICZKI „POPRADSKÉ PLESO” – STARY SMOKOWIEC – ZAKOPANE

profil trasy

8 h – średni czas przejścia bez odpoczynków, jeśli startujemy od Morskiego Oka

10 h 30 min – średni czas przejścia bez odpoczynków, jeśli startujemy w Palenicy (dodatkowo mamy do pokonania 9-kilometrową asfaltówkę do Morskiego Oka)

UWAGA! Należy doliczyć jeszcze czas potrzebny na dojazdy: Przejazd elektriczką z Popradskiego Plesa do Starego Smokowca – 35 min, a przejazd autobusem ze Starego Smokowca do Zakopanego – 1 h 30 min. Czas dojazdu na Palenicę to ok. 30 min.

Jak widać lepiej jest wystartować w Morskim Oku – zaoszczędzamy wtedy ok. 3 godziny czasu, nie wspominając o siłach, które na tak długiej trasie będą niezbędne. Da się zrobić tę trasę od Palenicy, ale trzeba mieć bardzo, ale to baaardzo dobrą kondycję i szybkim tempem przejść przebiec cały szlak. Moim zdaniem to wypacza całą ideę chodzenia po górach, a na ich podziwianie zostaje wtedy niewiele czasu… Co kto lubi.

Ratunkiem jest nocleg w Morskim Oku. Ma to swoje wady i zalety. Na wygodne łóżka w tzw. Nowym Schronisku nie ma co liczyć, rezerwowane są już na rok do przodu. Pozostaje nam nocleg w tzw. Starym Schronisku, gdzie rezerwacji miejsca można dokonać jedynie osobiście w dniu noclegu. Do schroniska dotarłam około 14.00 i udało mi się wpisać na tak zwaną „listę rezerwacyjną”, dzięki czemu załapałam się na miejscówkę na całkiem wygodnej pryczy w kilkunastoosobowej sali (oficjalne zapisy odbywały się coś koło 18.00). Ci co przybyli wieczorem dostawali miejsca na podłodze, do wyboru: kuchnia, korytarz i wszystkie wolne kąty 🙂 Trzeba koniecznie mieć swój śpiwór! Na pryczach są koce, ale na chłodne tatrzańskie noce to za mało. No i pamiętajcie żeby zapakować jak najmniej, bo będziecie to targać na Słowację przez Rysy…

Szlak jest umiarkowanie trudny, ale wyczerpujący – po polskiej stronie trudności zaczynają się powyżej Buli pod Rysami, praktycznie cały odcinek do szczytu (zajmujący ok. 2 h) obsadzony jest łańcuchami, można jednak sobie z nimi poradzić bez większych problemów; tak naprawdę jest jeden trudniejszy i eksponowany moment – przejście „rysy” tuż pod szczytem. Po stronie słowackiej jest krótki i dość łatwy odcinek ubezpieczony łańcuchami i klamrami. Największą trudnością nie są przeszkody skalne, ale bardzo długa trasa oraz duża różnica wysokości.

Tutaj znajdziecie mapki z tatrzańskimi szlakami.

 

ZAKOPANE – PALENICA BIAŁCZAŃSKA – WODOGRZMOTY MICKIEWICZA – MORSKIE OKO szlak czerwony 2 h 20 min

opcja 1 – pokonać trasę dzień wcześniej i nocować w schronisku (mój wybór)

opcja 2 – pokonać asfaltówkę do schroniska wczesnym świtem 🙁

opcja 3 – dojazd do Morskiego Oka taksówką (Jeśli ktoś nie chce nocować w schronisku, a wycieczkę planuje zacząć od Morskiego Oka to może spróbować dogadać się dzień wcześniej z taksówkarzem. Za ok.120 – 150 zł dowiezie was do Włosienicy, czyli prawie pod samo schronisko. Wyjazd z Zakopca trzeba zaplanować na około 4.30 – 5.00 rano, później może być problem z przejechaniem trasy do schroniska. I nie każdy taksówkarz da się namówić na taką eskapadę, bo oficjalnie trasę Palenica – Włosienica przejechać mogą jedynie uprzywilejowane pojazdy (pracownicy schroniska, TPN, TOPR).

"Nowe" Schronisko nad Morskim Okiem

Schronisko nad Morskim Okiem

Mięguszowieckie Szczyty

Od lewej: Mięguszowiecki Szczyt Czarny (2410 m), Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m), Mieguszowiecki Szczyt Pośredni (2393 m), Mieguszowiecki Szczyt Wielki (2438 m), Hińczowa Przełęcz (2323 m), Cubryna (2376 m), Mnich (2068 m)

odbicie

Mnich

Mnich

Widok z Morskiego Oka na Rysy

1.Bula Pod Rysami (nieco poniżej znajduje się Kocioł pod Rysami), 2.Wołowa Turnia (2373 m), 3.Kazalnica (2159 m), 4. Czarny Mięguszowiecki Szczyt (2410 m), 5. Przełęcz Pod Chłopkiem (2307 m), 6. Pośredni Mięguszowiecki Szczyt (2393 m), 7.Bandzioch (Kocioł Mięguszowiecki)

MORSKIE OKO – CZARNY STAW POD RYSAMI  szlak czerwony 50 minut

Ścieżka jest stroma i dość męcząca, ale ułożona z wygodnych głazów i kamieni. Pozbawiona jest też jakichkolwiek trudności technicznych. Do pokonania mamy prawie 200-metrowy próg skalny. Przy wchodzeniu towarzyszy nam potok wypływający z Czarnego Stawu i tworzący mały wodospad zwany Czarnostawiańską Siklawą. Ze szlaku świetnie prezentuje się tafla Morskiego Oka i las świerkowo-limbowy.

Szlak nad Czarny Staw pod Rysami

Chodnik prowadzący nad Czarny Staw

Czarnostawiańska Siklawa

Czarnostawiańska Siklawa

Morskie Oko

Morskie Oko widziane znad Czarnego Stawu

Krzyż nad Czarnym Stawem

Czarny Staw pod Rysami (1583 m) i żelazny krzyż ustawiony tutaj w 1836 roku.

Kazalnica Mięguszowiecka

Ściana Kazalnicy Mięguszowieckiej

Pośredni i Wielki Mięguszowiecki Szczyt

Pośredni i Wielki Mięguszowiecki Szczyt powoli wyłaniają się z cienia

Czarny Staw pod Rysami

2 x Miedziane :)

Szlak na Rysy widziany znad Czarnego Stawu

Znad Czarnego Stawu dobrze widać szlak na Rysy. Na czerwono zaznaczyłam mozolny, ale łatwy odcinek szlaku, na czerwono-żółto odcinek powyżej Buli pod Rysami – ubezpieczony łańcuchami.

Szlak na Rysy

No to zaczynamy! Początek jest lajtowy :)

CZARNY STAW POD RYSAMI – BULA POD RYSAMI  szlak czerwony 1 h 30 min

Od krzyża u brzegu Czarnego Stawu idziemy w lewo, przekraczamy miejsce, z którego wypływa potok, po czym wzdłuż brzegu obchodzimy staw. Od południowo-wschodniego brzegu stawu szlak zaczyna piąć się ostro w górę. Na odcinku 1,5 km trzeba pokonać około 900 metrów wzniesienia, co daje średnie nachylenie 30 stopni. Szlak zbudowany z kamiennych stopni prowadzi zakosami po trawiasto-kamiennym zboczu w kierunku stromych skał Buli pod Rysami.

Początek nie zapowiada późniejszych trudności :)

Szlak jest bardzo wygodny.

Żabi Mnich

Żabi Mnich

Czarny Staw ze szlaku na Rysy

Czarny Staw i masyw Miedzianego, Opalonego oraz Wołoszyna

Na szlaku na Rysy

Im wyżej tym plecak cięższy !?!

Po około 30 minutach zaczynamy mozolnie wznosić się wśród blokowisk i rumowisk skalnych. Ścieżka wiedzie zwężeniem pomiędzy skałami, po czym skręca w lewo i dochodzi na skraj Kotła pod Rysami, który od północy ogranicza skalna kopa zwana Bulą pod Rysami (2054 m). Kocioł to jedno z najbardziej ocienionych miejsc w Tatrach, a dodatkowo wysokość 2000 metrów powoduje wyraźny spadek temperatury. Płaty śniegu utrzymują się tu nawet na początku lata.

Początek szlaku jest bardzo wygodny.

Od lewej: Żabi Koń, Żabia Turnia Mięguszowiecka, Wołowa Turnia

Czarny Staw i Morskie Oko widziane ze szlaku na Rysy

Czarny Staw i Morskie Oko

Głaz widokowy w drodze na Rysy

Warto wejść na ten charakterystyczny kamień i zrobić sobie idealną fotkę ze stawami

Pierwszy odcinek szlaku wyłożony jest kamiennymi stopniami

Rysy coraz bliżej, to pierwszy szczyt od prawej.

W drodze na Bulę pod Rysami

Ciemna „gula” po prawej to właśnie Bula pod Rysami.

Okolice Buli pod Rysami

Ostatnie metry przed odpoczynkiem.

Bulę pod Rysami (2054 m) osiągamy po około 1,5 godzinie od wyjścia znad Czarnego Stawu. Stanowi ona prawie płaski, trawiasto-kamienny taras, który świetnie nadaje się do odpoczynku przed dalszym wysiłkiem. Trzeba jednak pamiętać, że jest on podcięty urwiskiem od północno-zachodniej strony. Z Buli pięknie widać Mięgusze, Kazalnicę, Żabi Koń, Tomkowe Igły i Żabi Mnich. 

Żabia Turnia Mięguszowiecka i Wołowa Turnia

W tle potężna Żabia Turnia Mięguszowiecka (2336 m) oraz Wołowa Turnia (2373 m).

Na Buli pod Rysami

Wołowa Turnia u góry i ja na dole (na Buli)

Bula pod Rysami

Płaszczyzna Buli znajduje się całkowicie w cieniu. Przy tak upalnym dniu to wielki plus :)

Żabia Grań

Widok w stronę Żabiej Grani

Znalazłam świetną panoramę z Buli pod Rysami – klik.

W poście RYSY II znajdziecie opis dalszej wędrówki na szczyt.

 

Jeśli wpis się podobał lub był pomocny to zostaw po sobie ślad w postaci lajka, komentarza lub zwyczajnie udostępnij posta 🙂

 

19 comments

  1. Witam, razem z chłopakiem wybieramy się początkiem sierpnia w Rysy ( przynajmniej mamy taki zamiar), jednak ja mam pewne wątpliwości, w związku z tym, żę bardzo podoba mi sie strona i jej zawartosc chciałam zapytać jak jest tam teraz z pogodą, czy leży jeszcze śnieg oraz czy potrzebne będą nam dodatkowe sprzęty w postaci np raków (różnie ludzie opowiadają). Byłabym wdzięczna za informacje 🙂 Pozdrawiam

    • Wieczna Tułaczka

      Witam 🙂 Niestety niezbyt pomogę, bo na stałe nie mieszkam pod Tatrami, więc nie mogę tego sprawdzić osobiście 🙂 Jedyne co Wam mogę poradzić – śledźcie kamerkę z Morskiego Oka na stronie topr.pl, komunikaty na http://tpn.pl/zwiedzaj i prognozy pogody http://www.mountain-forecast.com/peaks/Rysy/forecasts/2499 Zapytajcie też o aktualne warunki na szlaku w grupie Tatromaniacy na FB lub na jakimś forum górskim – powinni się odezwać ludzie, którzy dopiero co wrócili ze szlaku i wiedzą jak to wygląda 🙂 Pozdrawiam

  2. Bardzo dokładnie i przystępnie opisana trasa, jak najbardziej pomocny post 🙂

  3. Byłem, zobaczyłem, polecam 🙂
    Trasę zaplanowałem na dwa dni – zacząłem w Palenicy, gdzie zostawiłem samochód, następnie nocleg w Chacie pod Rysami, drugiego dnia zejście z metą w Starym Smokowcu i powrót na Łysą Polanę, gdzie można dostać się także busem słowackim. Z Łysej Polany od Palenicy dzieli nas dystans około 1,5 km.
    Tak na marginesie – sławojka nieopodal Chaty pod Rysami rzeczywiście robi wrażenie 🙂
    Decydując się jednak na przystanek w tym schronisku – choćby tylko na posiłek, czy uzupełnienie zapasów wody, najlepiej pamiętać, aby mieć ze sobą euro. Można również zapłacić w złotówkach, lecz wtedy z całą pewnością nasz portfel zrobi się dużo lżejszy 😉 Ceny nawet w euro nie należą do najniższych, ale w tym akurat przypadku jest to całkowicie zrozumiałe. Wszystko co można zjeść i czego można się tam napić zostało wniesione na plecach przez ludzi nie znających znaczenia słów ‚tego się nie da zrobić’ – czyli zupełnie inaczej niż ma się to w przypadku Schroniska nad Morskim Okiem, gdzie cały asortyment można dotransportować samochodami 😉

  4. Na szczycie Rysów stanęłam 15.09.2015 -:))) To było moim od lat marzeniem.WIELKA SATYSFAKCJA z pokonania swoich słabości.
    Ten post, tak część pierwszą jak i drugą przeczytałam z wielką przyjemnością i uwagą przed wejściem jak i po. Świetnie opisałaś ten szlak. Bardzo dużo cennych uwag dla nowicjuszy.
    Teraz gdy czytam ponownie mogę przenieść się do tamtych chwil. Były wspaniałe. Jedno tylko nie udało nam się.
    Szczyt Rysów i okoliczne były przykryte chmurami. Nici z widoków. Ale data powtórnego wejścia jest już wyznaczona.
    Może tym razem aura dopisze. Pozdrawiam HEJ !!!

  5. Tułaczko, orientujesz się ile zajmuje przejście w odwrotnym kierunku tj ze strony słowackiej na polską pod morskie oko? pozdrowienia :*

    • Wieczna Tułaczka

      Przejście od przystanku elektriczki Popradske Pleso do schroniska nad Morskim Okiem zajmuje według mapy 8 h 30 min. Nie wiem jakie masz tempo, ile i jak długie przerwy zrobisz po drodze, ale tak czy siak będzie to całodzienna wyprawa. Pozdrawiam 🙂

  6. http://wirtualne-tatry.pl/ – gdzie te mapki ? czy to jakas tylko reklama

  7. Rysy odwiedziłam dobre…”dzieścia” lat temu z hakiem, jako harcerka 😉 Jutro zamierzam zabrać męża do jego prezentu urodzinowego (wejście na Rysy), opis szlaku podziałał na mnie bardzo pozytywnie. Jutro, w czwartek, zatrzymamy się w schronisku pod Morskim Okiem. I stamtąd ruszamy w piątek rano…. schodzimy na stronę słowacką, gdzie dzień wcześniej zostawimy samochód. Taki mam plan, ale jak będzie napiszę z sobotę 🙂 Dziękuję za cenne rady i pozdrawiam,
    Beti 🙂

  8. Byliśmy i skorzystaliśmy z rad. Auto zostawiliśmy w czwartek w Starym Smokowcu. A piątek ruszyliśmy ze schroniska..
    Nie wiem jak wyglądają Rysy w sobotę i w niedzielę, ale piątek było dużo ludzi…schodzących również 😉
    Zeszliśmy do Popradzkiego Pleso, elktrićką do St. Smokowca i do auta…przebrać buciory w klapki:)
    Bardzo przydatne informacje, super strona.
    Urodziny się udały, pozdrawiamy, Beti i Rafał

  9. Cześć,

    Czy opcja numer 3, czyli dojazd do Włosienicy taryfą, był przez kogoś sprawdzany? Jaki jest rzeczywisty koszt i czy znacie kogoś kto podejmie się ryzyka?

    • Wieczna Tułaczka

      Znajomi z internetów korzystali z tej opcji. Płacili z tego co pamiętam ok. 120-150 zł. Przy czyn ten artykuł powstał kilka lat temu, więc nie wiem czy przy obecnym dyrektorze TPN można można taką akcję przeprowadzić. Najlepiej zagadać z taksówkarzem na miejscu, ale obawiam się, że przy obecnym natłoku turystów i popularności Tatr dojedziesz co jedynie do Palenicy…

  10. Hej, W ubiegłą sobotę byłem na Rysach. Z parkingu na Palenicy wyruszyliśmy parę minut przed 7. Pod schroniskiem nad MOK byliśmy 1,5h później. Ok 14:00 schodziliśmy już z Rysów i dotarliśmy do schroniska ok 18.00 Przy samochodzie byłem parę minut po 20.00. Trasę pokonałem raczej spokojnym tempem, na pewno dało się szybciej, ale robiliśmy normalne przerwy. (Całość ok 13h średnim tempem).
    Chciałem zaznaczyć, że zrobienie tej trasy w jeden dzień nie jest jakimś ogromnym wyczynem nawet dla osoby z kondycją 4/10. Oczywiście jest to męczące, ale jak najbardziej do zrobienia i nie ma co się bać 🙂 Polecam Rysy wszystkim, ale lepiej wybrać się w mniej obleganym terminie niż wakacyjna sobota/niedziela. Ja niestety sporo czekałem w kolejkach na łańcuchy i momentami było niebezpiecznie jak inni turyści „wymuszali pierwszeństwo”.
    Pozdrawiam serdecznie!!

  11. 90% to stonka, która i tak nie zdobywa Rysów bo są tak nieogarnięci, że wchodzą tylko na niższy wierzchołek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


*

Scroll To Top

kartal escort Pendik escort gay porno bursa escort