escort eskişehir escort izmit escort bursa escort ankara Antalya escort bayan

Tag Archives: wycieczka w góry

KORONA BESKIDU ŚLĄSKIEGO: Z WISŁY DO USTRONIA PRZEZ TRZY KOPCE I RÓWNICĘ

  Co to, skąd pomysł i jak to się zaczęło? Zapraszam na artykuł KBŚ, gdzie wszystko wykaśniłam. Po co mam się powtarzać… KORONA BESKIDU ŚLĄSKIEGO – INFORMACJE PRAKTYCZNE   DZIEŃ VI (15.06.2016): LABA W WIŚLE DZIEŃ VII (16.06.2016):  Z WISŁY DO USTRONIA PRZEZ TRZY KOPCE I RÓWNICĘ   TRASA: WISŁA NOWA OSADA – GRAPA – CZUPEL – GOŚCIEJÓW – TRZY ... Read More »

PATOLOGICZNA MAJÓWKA: LUBAŃ – GÓRA Z KTÓREJ CIĘŻKO ZEJŚĆ

  PATOGICZNA MAJÓWKA – DZIEŃ V (11.05.2016) TRASA: KROŚCIENKO NAD DUNAJCEM – MARSZAŁEK – LUBAŃ – WDŻAR – CZORSZTYN W wielkim skrócie. Mamy piąty dzień Patologicznej Majówki podczas której: niby jesteśmy w Tatrach, ale pierwsze skrzypce grają tatry… zabutelkowane; niby chodzimy po górach, ale zdobywamy głównie doliny i pagóry, hej; aż 2/3 grupy pocisnęło by wyżej, ale 1/3 kategorycznie odmawia ... Read More »

PATOLOGICZNA MAJÓWKA: REKREACYJNY SPACER NA PRZYSŁOP MIĘTUSI

  PATOLOGICZNA MAJÓWKA – DZIEŃ IV (10.05.2016) TRASA: NĘDZÓWKA – STANIKÓW ŻLEB – PRZYSŁOP MIĘTUSI – DOLINA MAŁEJ ŁĄKI – GRONIK Po emocjach na Ornaku impreza nam pohulała. Zwlekliśmy się z łóżek o porze mocno zaawansowanej, zatem jedyne co mogłam wskórać, to lajtowy spacer dolinny. Cóż począć, tym razem góry nie stanowiły clou wyjazdu. Zastanawiam się, czy robić z tego ... Read More »

BESKID SĄDECKI: RADZIEJOWA ZIMĄ (Z PRZEHYBY PRZEZ WIELKI ROGACZ DO BIAŁEJ WODY)

O wejściu na Przehybę, gdzie zaczynamy wędrówkę, przeczytacie tutaj. *** TRASA WYCIECZKI: PRZEHYBA – RADZIEJOWA – WIELKI ROGACZ – POKRYWISKO – BIAŁA WODA – JAWORKI Chora bym była, gdybym nie próbowała wgramolić się na Radziejową o wschodzie słońca, dlatego też dźwięk budzika przeszył noc już o czwartej minut trzydzieści. Rozgryzienie warunków zajęło mi ułamek sekundy. Śnieg prószył w najlepsze, wschodu z ... Read More »

TATRY: GRAŃ BASZT – Z WIZYTĄ U SZATANA

Ostatniego dnia w Tatrach zostałam opętana. To zaczęło się dziać tuż po przebudzeniu. Ledwo oczka zarejestrowały czyste niebo, ledwo umysł zidentyfikował idealny warun, kiedy w duszę wlała się grzeszna podnieta, a w głowie zadźwięczało przejmujące: „Ave Satan”. To było opętanie. Bo jak inaczej wytłumaczyć spontaniczne zboczenie ze szlaku, kiedy to w planie był zaledwie spacer Doliną Młynicką i wielogodzinna podróż ... Read More »

TATRY – ZACHÓD SŁOŃCA NA SOLISKU I BURZA NA FURKOCIE

Po raz pierwszy życiu nie chciało mi się jechać w Tatry. BLUŹNIERSTWO! Takie niepodobne do mnie, a jednak padło. Mało tego, padło jawnie i oficjalnie na Fanpage’u, czym wywołało burze komentarzy: „jedź, nie marudź, zapierdzielaj” w opozycji do „odpocznij, zdrowie ważniejsze, powinnaś odsapnąć”. No faktycznie, byłam zmęczona i bardzo, baaaaardzooooo niewyspana. Przecież w nogach miałam Niżnie Rysy, Rysy, Sławkowski Szczyt, Kieżmarski, Rakuską Czubę, Baranie Rogi i pomniejsze ... Read More »

TATRY: BARANIE ROGI – ZEMSTA JEST SŁODKA (I UROCZA)

Zalewam się łzami na wspomnienie zeszłorocznej próby zdobycia Baranich Rogów, kiedy to błąkaliśmy się pod progiem Dzikiej Doliny w poszukiwaniu Zaginionej Grzędy. Z uciechy rzecz jasna. Teraz jestem mądra, oświecona i doskonale wiem co i gdzie poszło nie tak. Opis  nakazywał przejść potok i wbić się na grzędę, która przeprowadzi przez stromy próg doliny. Jasne, tylko po kilkudniowych ulewach woda ... Read More »

TATRY: RAKUSKA CZUBA, CZYLI KOZICE NA ŚNIADANIE, WSCHÓD SŁOŃCA NA DESER

  Początek historii, czyli o tym jak weszliśmy na Kieżmarski Szczyt. *** Decyzja zapadła. Schodzimy. I to na zasadzie: „cholera wie gdzie, się zobaczy w drodze”. No bo sytuacja była osobliwa, trochę przez moje widzimisię. Pierwotny plan zakładał piękny zachód słońca na Kieżmarskim Szczycie, nocleg, a po wschodzie słońca przejście na Mały Kieżmarski Szczyt i zejście granią na Rakuską Czubę. Same rarytasy! ... Read More »

TATRY – MENELOWNIA, CZYLI ZAKRAPIANY PORANEK NA SŁAWKOWSKIM SZCZYCIE

Noc była ciepła. Nie na tyle, bym odważyła się ściągnąć getry i ciepłą termoaktywną bluzkę, ale na tyle, by komfortowo czuć się w śpiworku. Mimo to i tak nie potrafiłam zasnąć. Nie wiem, czy to natłok emocji, będący spadkiem po dopiero co przeżytym zachodzie słońca (kto nie czytał początku historii, niech koniecznie nadrabia), czy ogólne podniecenie umysłu związane z samym faktem nocowania ... Read More »

TATRY – Popradzki Staw i Szczyrbskie Jezioro – opis szlaku

Szczyrbskie Jezioro

Są takie chwile, kiedy nie ma się siły, ochoty tudzież pogoda nie pozwala na odbycie całodniowej wycieczki, gdzieś tam, wysoko w góry. A że szkoda urlopu na niekończące byczenie się w wyrku (choć nie ukrywam, że jest to wysoce pociągająca perspektywa), to mam propozycję wycieczki, takiej bardzo przyjemnej i zupełnie nieinwazyjnej. Ostatnio namawiałam Was na buszowanie po bliskiej okolicy miejsca ... Read More »

Scroll To Top