denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz TATRY BIELSKIE - SZLAK ŁAWKAMI USIANY escort eskişehir escort izmit escort bursa escort ankara
Kadıköy Escort Kadıköy Escort Maltepe Escort Ataşehir Escort Kadıköy Escort Ataşehir Escort
Kartal Escort
TATRY BIELSKIE – SZLAK ŁAWKAMI USIANY

TATRY BIELSKIE – SZLAK ŁAWKAMI USIANY

Dziś są moje urodziny. Nie mówię tego, aby wyłudzić od Was życzenia (choć wszystkie będą mile widziane). Chciałam pochwalić się jak fantastycznie uczciłam swoje małe święto rok temu – tak się złożyło, że byłam w tym czasie w Tatrach. Pogoda zafundowała mi piękny prezent, od samiuśkiego rana przyświecało słonko, nie pozostało więc mi nic innego, jak skwapliwie skorzystać z daru. Na cel obrałam pętelkę wokół Tatr Bielskich, nie chciałam aby wycieczka była zbyt długa, wszak pod wieczór planowałam popiwkować przy góralskich nutach.

Wróćmy do poranka. Nasza wycieczka zaczęła się jak zwykle – od kurcgalopku w rejon dworców. Doprawdy nie wiem jak to robię, że prawie zawsze brakuje mi tych 5 minut z rana i wywieszonym ozorem muszę pędzić na PKS. Tym razem ważne było się nie spóźnić, bo Strama to nie bus do Morskiego Oka i nie kursuje co kilka minut. Na szczęście obyło się bez dramatów, zziajani, ale o czasie wpadliśmy na pokład autokaru. Widoczki w trakcie jazdy były zacne, słonko przypiekało przez szybę i usypiało dostatecznie gorliwie, że gdy przyszło do wysiadki w Ździarze, potrafiłam co jedynie mruczeć z niezadowolenia.

Tatry mają jednak taką magiczną moc, że wystarczy wyniuchać ich bliskość i szybciutko jakaś niewidzialna siła pompuje w nas pokłady energii, o które sami się nie podejrzewamy. W efekcie wyskoczyłam z autokaru i prysnęłam niczym strzała z aparatem w ręku, by z dziką radością obstrykać masyw Bielskich.

Szlak na Szeroką Przełęcz to jedyny szlak turystyczny prowadzący w poprzek Tatr Bielskich. Spore różnice wysokości rekompensują nam fenomenalne widoczki oraz stosunkowo małe „obłożenie” trasy. Koniecznie zajrzyj do opisu trasy, gdzie znajdziesz opracowane panoramy z tejże wycieczki. 

TATRY BIELSKIE – OPIS SZLAKU

No to w drogę!

Ździar Strednica

I tu wyjaśnię tytuł posta. Jako, że ścieżka od Ptasiowej Rówieńki do Przełęczy pod Kopą pełni funkcję trasy edukacyjnej (słow. náučný chodnik), to obfituje w liczne miejsca postoju okraszone tablicami informacyjnymi, a co istotniejsze – ławkami. 😀 Skoro wycieczka w założeniu miała być spacerowa, w rezultacie udało się wiele z tych ławek przetestować osobiście. ;)

TRASA WYCIECZKI: ŹDZIAR STREDNICA – PTASIOWA RÓWIEŃKA – SZEROKA PRZEŁĘCZ BIELSKA – SZALONY PRZECHÓD – PRZEŁĘCZ POD KOPĄ – DOLINA ZADNICH KOPERSZADÓW – POLANA GAŁAJDOWA – JAWORZYNA SPISKA

Wędrówkę zaczynamy w Ździarze Strednicy, tuż przy ośrodku narciarskim z rewelacyjnym widokiem na cały masyw Tatr Bielskich. Po około 30 minutach lekkiego spaceru docieramy do Ptasiowej Rówieńki. Znajduje się tu wiata i budka, gdzie Słowacy pobierają haracz za wejście na ” náučný chodnik”. Pewnie muszą teraz jakoś odbić sobie tą zakrojoną na szeroką skalę ławkową inwestycję. W całych Tatrach Słowackich tylko za szlak na Przełęcz pod Kopą pobierana jest opłata w wysokości 1 euro – tu posiłkuję się wiedzą internetową, bo Słowacy nadgorliwi nie są, więc nikt o godzinie 8.00 rano budki nie zaszczycił. Dalej szlak wiedzie dziko zarośniętą Doliną do Regli.

Po godzinie dobijamy na Polanę pod Głośną Skałą (Pod Hlásnou skalou, 1050 – 1100 m) z niezłym widokiem na dolomitowe skałki Łasztowicy i Głośnej Skały. Właśnie na tej polanie rozpoczyna się , jak się później okazało, najtrudniejszy odcinek szlaku. Nie mówię tu o niebotycznych trudnościach technicznych, ziejących przepaściach czy pionowych kominach. Nie, nie, nie! To co uwierało nas niczym kolce w dupie, to najzwyklejsza ścieżyna pnąca się wśród flory…no właśnie, cały szkopuł tkwi w słowie „pnąca”. Niby nic nadzwyczajnego w Tatrach, ale przyznam, że ten szlak wykończył mnie dokumentnie! Zapewne żar lejący się z nieba dołożył swoje (na pewno dołożył), ale musicie wiedzieć, iż suma wzniesień na odcinku Strednica – Szeroka Przełęcz to ok. 800 metrów, a więc całkiem sporo. A w upale liczy się podwójnie!

Dolina do Regli

Zarośnięta Dolina do Regli

Łasztowica z Polany pod Głośną Skałą

Łasztowica z Polany pod Głośną Skałą

Jak te kamziki tam włażą? :D

Jak te kamziki tam włażą? :D

Nie pozostaje nam nic innego jak mozolnie, w ślimaczym tempie wdrapać się ponad poziom wapiennego progu, który śmiał stanąć w poprzek szlaku. Miejscami skały są śliskie (zwłaszcza po opadach), na krótkim odcinku zamontowano nawet łańcuch – równie groźny co okoliczne kwiatki. Wyżej progu dolina robi się nieco płytsza, jednak nadal pozostaje stosunkowo stroma, zatem i szlak wciąż daje popalić.

Ten łańcuch przyda się przy śliskiej skale...

Ten łańcuch przyda się przy śliskiej skale…

Głośna Turnia

Głośna Turnia

Wkrótce ścieżka przekracza potok i na co się nadziewamy? Nie zgadniecie! Otóż na ławki w pakiecie ze stołem. Dowodów fotograficznych brak, bowiem miejsce okupywała jakaś gwarna grupka, chyba kolonijna.

Morale nieco wzrastają, gdy osiągamy dno Szerokiej Doliny. Nasz cel, czyli Szeroką Przełęcz (Široké sedlo) widać doskonale, więc zbieramy się w sobie, by w końcu osiągnąć upragnione 1826 metrów. Widoki, które się otwierają zwalają z nóg.

Płaczliwa Skała

Wiosną wszystko tu kwitnie – szlak słynie z pięknych zapachów. Muszę, to kiedyś spracwdzić. Na focie Płaczliwa Skała

Szeroka Dolina

Tyyyyle jeszcze zostało do przełęczy… W Szerokiej Dolinie czuję się niczym skwarka na patelni. Słońce potrafi tam usmażyć człowieka. ;)

A pod przełęczą UFO! Wiedzieli skubańcy gdzie wylądować... ;)

A pod przełęczą UFO! Wiedzieli skubańcy gdzie wylądować… ;)

Szeroka Przełęcz Bielska

Czas na regenerację! Plackowanie na Szerokiej Przełęczy w pełni zasłużone.
Leżę na glebie tylko dlatego, że ławki są pozajmowane. Tak, na przełęczy też są!

Zatrzęsienie ławek na przełęczy nic nas nie dziwi.

Tatrzańskie granie…

Troszkę ludków na przełęczy się kręciło, więc po chwili ruszyliśmy kuperki, by  usadowić je zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej.

Troszkę ludków na przełęczy się kręciło, więc po chwili ruszyliśmy kuperki, by usadowić je zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej.

Kieżmarski Szczyt, Widły, Łomnica w chmurze, Durny Szczyt

Kieżmarski Szczyt, Widły, Łomnica w chmurze, Durny Szczyt

Czas na podziwianie szczytów, z ławki oczywiście ;)

Czas na podziwianie szczytów, z ławki oczywiście ;)

widok z Szerokiej Przełęczy

Na koniec widok z Szerokiej Przełęczy :)

Łomnica, Poślednia Turnia, Durny Szczyt, Mały Durny Szczyt i Czubata Turnia

Łomnica, Poślednia Turnia, Durny Szczyt, Mały Durny Szczyt i Czubata Turnia

Z Szerokiej Przełęczy kierujemy się w lewo i trawersujemy zbocze Szalonego Wierchu. Do pokonania mamy około 100 metrów wzniesienia, ale to nie boli, gdy towarzyszą nam widoki na tatrzańskie turnie. Wkrótce osiągamy Szalony Przechód (Vyšné Kopské sedlo, 1934 m), najwyższy punkt na tejże wycieczce. Panorama stąd jest zacna, więc znów pstrykam jak szalona. Skoro osiagnęliśmy kulminację, to znaczy, że teraz będziemy już tylko schodzić. Faktycznie, perć sprowadza nas na Kopské sedlo, 1750 m), będące granicą pomiędzy Tatrami Bielskimi a Wysokimi.

Płaczliwa Skała i Szeroka Przełęcz

Zostawiamy Szeroką Przełęcz, nad którą góruje Płaczliwa Skała i

W drodze na Szalony Przechód

W drodze na Szalony Przechód :)

Można by tak godzinami...

Można by tak godzinami…

Szalony Wierch

Ja już nie mówię co jest na pierwszym planie… 😉 Na drugim Szalony Wierch

Tatry Bielskie

Na zboczu Szalonego Wierchu. Od lewej: Nowy Wierch, Hawrań, Płaczliwa Skała

Szalony Przechód (Vyšné Kopské sedlo) oraz Szalony WIerch

Szalony Przechód (Vyšné Kopské sedlo) również ozdobiony jest w wygodne ławeczki :)

Przełęcz pod Kopą

Przełęcz pod Kopą (Kopske sedlo) i Jagnięcy Szczyt. Przełęcz to granica pomiędzy Tatrami Bielkimi a Wysokimi. A mnie zastanawia jakim cudem wszyscy siedzą na trawce, a ławki są wolne? :P

Tatry Bielskie

Nazwa przełęczy pochodzi od Kopy Bielskiej rozdzielającej górne piętra Doliny Białej Wody Kieżmarskiej, Przednie Koperszady i Dolinę Białych Stawów. Od lewej Nowy Wierch, Płaczliwa Skała, Szalony Wierch.

Na rozdrożu szlaków odpoczywała spora grupka turystów, a że miałam ochotę zaznać ciszy i spokoju, wymyśliłam sobie krótkie podejście na pobliskie wzniesienie. Zalegliśmy na porośniętym trawą stoku z widoczkiem na Biały Staw.

Wielki Biały Staw

Ulokowaliśmy się vis-à-vis Białego Stawu

Na Przełęczy pod Kopą napotkaliśmy pieska z HZS. Kudłaty ratownik zapewne był podczas szkolenia :)

Na Przełęczy pod Kopą napotkaliśmy pieska z HZS. Kudłaty ratownik zapewne był podczas szkolenia :)

Na Przełęczy Pod Kopą kończy się szlak edukacyjny, jednak nie nasza droga. Prawdę mówiąc, zejście wgłąb Doliny Zadnich Koperszadów należało do najprzyjemniejszych w Tatrach. Wąska ścieżka łagodnie obniża się, trawersując południowe stoki Tatr Bielskich, nie rzuca kłód pod nogi w postaci trudności, co jedynie może okazać się upierdliwa po opadach. Wobec powyższego szło się wygodnie i szybko, a ponadto można sobie pozwolić, by wzrok macał najbliższe otoczenie, bez zwracania nieustannej uwagi na to co się dzieje pod nogami.

Ścieżka w Dolinie Zadnich Koperszadów

Ścieżyną w Dolinie Zadnich Koperszadów schodziło się szybko i wygodnie 🙂 Takie zejście to sama przyjemność!

Dolina Zadnich Koperszadów

Dolina Zadnich Koperszadów. W tle grań Orlej Perci i Wołoszyn.

Jagnięcy Szczyt

Jagnięcy Szczyt

Dolin Zadnich Koperszadów

Dolin Zadnich Koperszadów. Po lewej Szeroka Jaworzyńska, w głębi grań Orlej i Wołoszyn

Dolin Zadnich Koperszadów

Czarne chmury nas gonią! Zebrały się szybko i nie wiadomo skąd, więc przyśpieszamy kroku, żeby zdążyć przed burzą.

Turbo doładowanie zawiodło nas w las porastający dno doliny (czytaj: widoków i emocji brak). Ciekawie zrobiło się dopiero w Burdelu. Tak, tak, dobrze czytacie, ale jak to w Tatrach bywa, jest to Burdrel nietypowy – panuje tam ład, skład i porządek. Zapewne dlatego, że „przybytek” pozostaje pod opieką niedźwiedzi!

Skoruszowy Burdel

Miejsca o wdzięcznej nazwie Skoruszowy Burdel pilnują drewniani alfonsi 😉 Z tablicy informacyjnej dowiecie się co nieco o ich życiu i obyczajach.

Niebawem mijamy kolejną interesującą miejscówkę, Koperszadzką Bramę, malownicze wrota utworzone przez urwiste skały wapienne. Po dłuższym marszu lasem docieramy na kolejne miejsce widokowe – Gałajdową Polanę, zwaną też Polaną pod Muraniem (1100 – 1120 m). Czy muszę mówić ile ławek roi się na Gałajdówce? 😉

Koperszadzka Bramka

Koperszadzka Bramka

Polana pod Muraniem

Na Polanie Gałajdowej ławek ci pod dostatkiem. Z widokiem na Lodowy Szczyt.

Murań

Murań

Tuż za Polaną przekroczyliśmy Jaworowy Potok i szeroką drogą gnaliśmy wzdłuż Jaworowej Doliny. Tempo było szaleńcze, ściśle związane z faktem, że w oddali coś buczało, coś pomrukiwało i najwyraźniej dogadało się z porywistym wiatrem. Z każdą chwilą robiło się coraz ciemniej, bardziej ponuro, zatem zamiast poszwendać się po Jaworzynie Spiskiej podczas oczekiwania na Stramę, zebraliśmy dupy w troki i pocwałowaliśmy na Łysą Polanę, by w trybie natychmiastowym złapać busa do Zakopanego.

Dolina Jaworowa

Lodowy nad Jaworowym Potokiem

Jaworowa Dolina

Kołowy Szczyt, Czarny Szczyt i Baranie Rogi widziane z Jaworowej Doliny

Jak tak spojrzeliśmy za siebie, to nie trzeba było nas poganiać...włączyliśmy piąty bieg :D

Jak tak spojrzeliśmy za siebie, to nie trzeba było nas poganiać…włączyliśmy piąty bieg :D

Niżnie Kominy, Nowy Wierch i Murań

Niżnie Kominy, Nowy Wierch i Murań z GLUTOWEJ Polany :P

Glutowa Polana widok na Tatry Wysokie

Aż strach było w te gluty wejść, więc fota poszła z bezpiecznej odległości 😛 Od lewej: Kołowy Szczyt, Czarny Szczyt, Baranie Rogi, Śnieżny Szczyt, Lodowy Szczyt

W drodze na Łysą Polanę

Tak właśnie uczciłam swoje urodzinki, najlepiej jak mogłam – na tatrzańskim szlaku. A że moje rozbestwienie nie zna granic, to urządziłam wieczorne posiady przy piwku i oczywiście przy dźwiękach góralskiej kapeli. Prezent też dostałam iście góralski: cudną, zgrabną i powabną parzenicę, na punkcie której zwariowałam dokumentnie. 

Ten i inne projekty zamówicie na stronie www.baziunowaizba.pl

Ten i inne projekty zamówicie na stronie www.baziunowaizba.pl

 

Górskie pozdro,

Madzia / Wieczna Tułaczka

 

 

 

13 comments

  1. Czyli nie tylko nas wyprażyło na podejściu na Szeroką…

  2. To w takim razie życzę Ci zawsze takiej zacnej pogody i niech każdy wyjazd będzie urodzinowy (bez postępującego czasu). Niech każdy wypad obfituje w widoki powodujący szeroko pojęty ślinotok. Hej! 🙂

  3. A więc wszystkiego dobrego! 😀 I tatrzańskiego 🙂 Stu lat na szlaku (psst! i poza!), a jak się będzie dało, to i więcej 🙂
    A co do ławeczek – to jest właśnie TANAPowska infrastruktura 😀 To, czego Polakom brakuje na tatrzańskich szlakach w Polsce – miejsca, gdzie mogliby usadzić cztery litery, jak już się naczytałam – rzecz dla nich niezwykle ważna. Nie doceniają dobrodziejstwa mięciutkiej trawki – które z kolei Ty doceniłaś na przełęczy 🙂

  4. Kuszą mnie Tatry Słowackie niemiłosiernie. Chyba dlatego, że te polskie choć piękne, już przewidywalne 🙂

  5. Głośna Turnia – cudowne zdjęcie. Dalej nie mogę się na nie napatrzeć! <3

  6. Trochę nie mogę się odnaleźć, szkoda że nie napisałaś po Słowacku miejscówek bo nie mogę ich zlokalizować na mapie 🙂

    • Wieczna Tułaczka

      Serio? Przecież Bielskie to tak mały skrawek Tatr… Większość map ma polskie i słowackie nazwy, jesli masz tylko słowackie, to zawsze możesz wpisać w google – wujek wszystko wie. 😉

  7. Czy da się dojechać elektriczką do Tatrzanskiej kotliny? Orientujesz się ?:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Scroll To Top
Kocaeli Escort Bakırköy escort kaçak bahis siteleri milanobet kaçak bahis kaçak iddaa wso shell indir casino siteleri canl? bahis film izle

escort izmit , escort samsun , escort ankara , eskisehir escort ,

denizli escort beylikdüzü günlük kiralık daire www.escortservisi.xyz