escort eskişehir escort izmit escort bursa escort ankara Antalya escort bayan
TATRY: Opis szlaku na Zawrat

TATRY: Opis szlaku na Zawrat

Zawrat od dawien dawna uważany jest za tatrzański klasyk, co potwierdzają słowa Tadeusza Zwolińskiego:

Przejście to, znane od niepamiętnych czasów i rozsławione szeroko, uchodziło w dawnych latach za próbę zdolności taternickich; dziś tłumy przewalają się rokrocznie tym pięknym podniebnym przechodem, lecz nawet dla najwytrawniejszych taterników nie traci on nigdy swego uroku.

Kapitalne widoki na otoczenie Doliny Gąsienicowej oraz Pięciu Stawów przyciąga wielu amatorów tatrzańskich wędrówek. Niestety popularność tej trasy przekłada się na dużą liczbę nieprzygotowanych turystów, co z kolei generuje korki na łańcuchach pod przełęczą. Spory ruch oraz trudności wzmagające się przy złych warunkach pogodowych przyczyniły się do wielu wypadków w rejonie Zawratu. Osoby stawiające swoje pierwszy kroki w Tatrach powinny wejść i zejść na Zawrat przez Dolinę Pięciu Stawów – ów wariant poprowadzony jest wytrasowanymi i łatwymi chodnikami.

TRASA WYCIECZKI: KUŹNICE – PRZEŁĘCZ MIĘDZY KOPAMI – HALA GĄSIENICOWA – CZARNY STAW GĄSIENICOWY – ZMARZŁY STAW – ZAWRAT – DOLINA PIĘCIU STAWÓW POLSKICH – WODOGRZMOTY MICKIEWICZA – PALENICA BIAŁCZAŃSKA

CZAS8 h (średni czas przejścia bez odpoczynków)

SUMA PRZEWYŻSZEŃ: ok 1400 m

DŁUGOŚĆ TRASY: 20 km

TRUDNOŚCI: Spore trudności oraz ekspozycja występują na odcinku Zmarzły Staw – Zawrat (klamry, łańcuchy). Pozostałe odcinki bez trudności. Szczegóły niżej.

RELACJE: Nieszczęście na Zawracie, Z Zawratu na Świnicę plus kozice, Na Orlą Perć

Zawrat w Tatrach

Przełęcz Zawrat (2159 m n.p.m.)

ODCINEK TRASY: KUŹNICE – PRZEŁĘCZ MIĘDZY KOPAMI – HALA GĄSIENICOWA – CZARNY STAW GĄSIENICOWY

  • szlak niebieski
  • 2 h 30 min

Wycieczkę zaczynamy w Kuźnicach, gdzie dojedziemy busem z centrum Zakopanego. Na Przełęcz między Kopami możemy wyjść niebieskim szlakiem przez Boczań bądź żółtym przez Jaworzynkę. Zazwyczaj wybieram pierwszą opcję, która może i jest nieco dłuższa, ale też łagodniejsza. Z przełęczy do Murowańca na Hali Gąsienicowej i dalej nad Czarny Staw Gąsienicowy idziemy już za niebieskimi oznaczeniami. Dokładny opis szlaku znajdziesz w osobnym opisie – Hala Gąsienicowa i Czarny Staw. w tym poście.

Panorama znad Czarnego Stawu Gąsienicowego

Czarny Staw Gąsienicowy – panorama

ODCINEK TRASY: CZARNY STAW GĄSIENICOWY – ZMARZŁY STAW

  • szlak niebieski
  • 1 h

Nad Czarnym Stawem znajduje się ważny węzeł dróg dojściowych do słynnej Orlej Perci. Stąd dojdziemy na Kozią Przełęcz, pod Buczynową Strażnice, na Granaty, Krzyżne i oczywiście na przełęcz Zawrat, gdzie zaczyna się ten najtrudniejszy tatrzański szlak.

Niebiesko znakowana ścieżka wpierw okrąża staw (genialne widoki na Kościelec!), po czym wznosi się w kierunku ponurej kotlinki, położonej u stóp Granatów. Do pokonania mamy spory (ok. 150-metrowy) próg skalny zamykający od północy wyżej położony kocioł Zmarzłego Stawu. Szlak wiedzie zakosami po rumowisku, po czym dochodzi pod skalną stromą grzędę, którą pokonujemy bez ubezpieczeń. Miejsce nie jest trudne, ale wymaga podpierania się rękami. Chwilę później mijamy rozwidlenia szlaków, skąd odchodzi żółta ścieżka na Kozią Przełęcz. My idziemy dalej prosto i po 5 minutach osiągamy miejsce widokowe przy Zmarzłym Stawie. Niebieski szlak nie dociera nad brzegu stawu, więc jeśli komuś zależy na małym plażingu bezpośrednio przy tafli stawu, powinien od rozwidlenia szlaków podejść 5 minut za znakami żółtymi. 

Szlak na Zawrat

Próg skalny, za którym znajduje się kocioł Zmarzłego Stawu. Wyżej Kozi Wierch, Kozie Czuby, Zamarła Turnia i Zmarzłe Czuby.

Czarny Staw Gąsienicowy ze szlaku na Zawrat

Czarny Staw Gąsienicowy

Niebieski szlak na Zawrat

Nieubezpieczona grzęda. Jak widać – dobrze urzeźbiona.

Przebieg szlaku na Zawrat

Po wyjściu na próg odsłania się w końcu nieograniczony widok na Zawrat. Szlak prowadzi skałami po lewej stronie Zawratowego Żlebu.

Zmarzły Staw Gąsienicowy, panorama

Panorama znad Zmarzłego Stawu Gąsienicowego

ODCINEK TRASY: ZMARZŁY STAW – ZAWRAT

  • szlak niebieski
  • 1 h 10 min

Znad Zmarzłego Stawu doskonale widać Zawrat i dalszą część szlaku. Ten z początku prowadzi licznymi zakosami bez żadnych trudności, sukcesywnie zdobywając kolejne metry w pionie. Wpinamy się ku przełęczy, mając po prawej stronie Zawratowy Żleb, którym wiedzie obecnie zimowy wariant trasy. Kiedyś Zawratowym Żlebem chodziło się również latem, jednak niestabilne, a przez to mało wygodne i bezpieczne dno żlebu stało się przyczynkiem do wytyczenia szlaku na sąsiednich skałach.

Wkrótce dochodzimy do grzędy opadającej z Małego Koziego Wierchu – odtąd będziemy kluczyć skalnym grzbietem aż na samą przełęcz. Szlak miejscami jest bardzo wąski i prowadzi blisko przepaści, ale praktycznie cała grzęda ozdobiona jest łańcuchami i klamrami, więc jest się czym wspomagać. Należy bardzo uważać przy mijaniu się z innymi turystami i robić to we względnie bezpiecznym miejscu, nawet jeśli oznacza to cofnięcie się i zejście kilku metrów. Pamiętaj, że trudności bardzo wzrastają przy deszczu lub oblodzeniu. 

Po pierwszych łańcuchach dochodzimy do wąskiej półki skalnej. Klamry umocowane w ścianie tworzą dla nas poręcz, więc przejście nie nastręcza trudności. Najtrudniejsze na szlaku jest miejsce, gdzie łańcuch zawieszony jest dość wysoko, na dodatek przy mało urzeźbionej skale. Niskie osoby mogą mieć kłopot, by dosięgnąć łańcucha – tak jak ja. Na ratunek przychodzi mała skalna grzęda (tuż przy ciągu łańcuchów), która jest dobrze urzeźbiona i spokojnie można wspiąć się po niej przy pomocy rąk. To opcja dla osób obytych ze skałami i pewnych swych umiejętności, wszak jesteśmy dość blisko przepaści.

Niebieski szlak na Zawrat

Przez jakiś czas idziemy bez trudności – głównie po kamiennych stopniach.

Szlak na Zawrat

Wkrótce niebieski szlak wkracza na skalną grzędę, gdzie zaczynają się trudności.

Szlak na Zawrat

Przed nami pierwsze łańcuchy

Szlak na Zawrat

Szybko docieramy do charakterystycznego miejsca, które z tej perspektywy wygląda niepozornie.

Klamry na Zawracie

Musimy przejść wąską półkę skalną, na szczęście z pomocą kilku klamer.

Łańcuchy na Zawracie

Szlak na Zawrat od strony Doliny Gąsienicowej

Łańcuchów jest całkim sporo…

Szlak na Zawrat z Doliny Gąsienicowej

Ludzi też… dlatego mijanki w trudnym terenie bywają uciążliwe

Opis szlaku na Zawrat

Momentami szlak prowadzi blisko ekspozycji.
PS. W zasadzie to by było na tyle, jeśli chodzi o widoki na Gąsienicową stronę. Panorama z Zawratu na północ jest bardzo ograniczona.

Najtrudniejsze szlaki w Tatrach

Z prawej strony widać, że kruche podłoże obrywa się do Zawratowego Żlebu.

Szlak na Zawrat

O, tam można zlecieć wraz z luźnymi kamlotami.

Szlak na Zawrat z Gąsienicowej

A tu są te feralne łańcuchy przy gładkiej ścianie, dość wysoko zawieszone. W tym miejscu zawsze wybieram wspinaczkę po skałach widocznych z prawej stronie).

Zawratowy Żleb

Ostatnie metry na przełęcz prowadzą Zawratowym Żlebem.

Droga na Zawrat jest trudna, ale nie hardkorowa. Przy suchej skale, największym niebezpieczeństwem są chyba mijanki z ludźmi złażącymi z góry. W wielu miejscach jest bardzo wąsko, a do przepaści bardzo blisko, więc niejednokrotnie trzeba „przytulić” się do skały, by zrobić miejsce dla innej osoby. Wchodziłam na Zawrat wiele razy i lubię trasę od strony Gąsienicowej. Przy optymalnych warunkach idzie się całkiem sprawnie, lecz przy oblodzeniu już tak wesoło nie jest. Jeśli dołożyć do tego spory ruch oraz ekspozycję, to nietrudno wyobrazić sobie, iż o tragedię tu łatwo. Na wycieczce należy zachować czujność oraz koncentrację.

Ścieżka za Zawrat z Doliny Gąsienicowej jest naprawdę stroma i znacznie lepiej podchodzi się nią do góry niż schodzi w dół. Więc apeluję do tych, którzy się jeszcze zastanawiają, w którym kierunku przejść szlak – łatwiej i bezpieczniej jest wejść na Zawrat od strony Doliny Gąsienicowej niż zejść z Zawratu do Murowańca. Zdecydowanie polecam zdobycie Zawratu trudniejszym wariantem od strony Gąsienicowej i zejście prostym chodnikiem do Doliny Pięciu Stawów. Taki kierunek wycieczki ułatwia także podziwianie wysokogórskich scenerii, bowiem najciekawsze panoramy otwierają się przed nami.

Tuż pod Zawratem, w skalnej półce Zawratowej Turni, widzimy figurę Matki Bożej umieszczonej tu przez księdza Gadowskiego (budowniczego Orlej Perci). Z Przełęczy Zawrat (2159 m) rozciąga się fenomenalna panorama na Dolinę Pięciu Stawów i okalające ją szczyty, widoki na stronę Doliny Gąsienicowej są bardzo ograniczone.

Panorama z Zawratu z opisem

Panorama z Zawratu na stronę Doliny Pięciu Stawów

ODCINEK TRASY: ZAWRAT – DOLINA PIĘCIU STAWÓW

  • szlak niebieski
  • 1 h 15 min

Droga na Zawrat od strony Doliny Pięciu Stawów dostępna jest dla wszystkich turystów. W optymalnych warunkach trudności nie ma praktycznie żadnych, zatem kto ma marne doświadczenie w górach, powinien uskutecznić wejście oraz zejście właśnie od strony „Piątki”, zwłaszcza że każdy inny szlak z Zawratu należy do trudnych i eksponowanych:

  • zejście do Doliny Gąsienicowej (opisane wyżej w przeciwnym kierunku)
  • wejście na Świnicę
  • grań Orlej Perci.

Z przełęczy Zawrat obniżamy się wygodnym chodnikiem w poprzek trawiasto-piarżystego zbocza Małego Koziego Wierchu. Początkowo kierujemy się w stronę widocznej przed nami Przełęczy Schodki (2065 m), oddzielającej Kołową Czubę od Małego Koziego Wierchu. Samą przełęcz jednak omijamy, skręcamy na prawo i bardziej stromo schodzimy w dół. Po prawej stronie rozciąga się widok na najwyżej położony duży staw w Polsce – Zadni Staw w Dolince pod Kołem (1890 m).

Schodzimy pod ścianami Kołowej Czuby (2105 m) i wkrótce docieramy do miejsca, z którego otwiera się panorama obejmująca wszystkie stawy w dolinie, wliczając w to niewielkie Wole Oko, będące (przez większą część roku) szóstym stawem w Dolinie Pięciu Stawów. Warto zwrócić uwagę na urwiste, zachodnie zbocze Koziego Wierchu. 

Kamienny chodnik coraz łagodniejszymi zakosami sprowadza nas na dno Doliny Pięciu Stawów. Maszerujemy wzdłuż Czarnego i Wielkiego Stawu, mijając po drodze surowy pejzaż na zasłaną rumowiskami Pustą Dolinkę oraz otaczające ją urwiska Zamarłej Turni i Koziego Wierchu.

Ostatnie metry szlaku to już niemal płaski spacerek między Wielkim Stawem a południowym zboczem Koziego Wierchu, na który odchodzi szlak czarny. Przy drewnianym mostku na potoku Roztoka musimy dokonać wyboru:

  • schodzimy zielonym szlakiem przez Dolinę Roztoki, mijając Wielką Siklawę
  • idziemy niebieskim szlakiem aż do schroniska, po czym krótkim łącznikiem (szlak czarny) dochodzimy do zielonego szlaku w Dolinie Roztoki, omijając Wielką Siklawę.

Oczywiście nikt nie broni zajść do schroniska na pyszną szarlotkę, by potem cofnąć się do mostku i ścieżki „przez Siklawę”.

Szlak z Zawratu do Doliny Pięciu Stawów

Wygodne stopnie sprowadzają na stronę Doliny Pięciu Stawów.

Szlak na Zawrat z Doliny Pięciu Stawów

Chociaż kapitalne widoki nie ułatwiają patrzenia pod nogi.
Niebieski szlak obniża się łagodnie, omijając Kołową Czubę.

Zadni Staw Polski

Ze szlaku znakomicie widać Zadni Staw Polski.

Szpiglasowa Przełęcz, widok ze szlaku na Zawrat

Zbliżenie na Miedziane, Szpiglasową Przełęcz i Szpiglasowy Wierch, w tle Wysoka, Mięguszowiecki Szczyt i Cubryna.

Szlak na Zawrat z Pięciu Stawów

Trawers pod Kołową Czubą.
Od lewej: Świnica, Gąsienicowa Turnia i Gąsienicowa Turnia.

Niebieski szlak na Zawrat

Kołowa Czuba, Zamarła Turnia, Kozie Czuby i Kozi Wierch

Czarny Staw Polski w Dolinie Pięciu Stawów

Czarny Staw Polski, a ponad nim Szpiglasowy Szczyt, Kostury i grań Kotelnicy.

Szlak na Zawrat z Doliny Pięciu Stawów

Schemat niebieskiego szlaku na Zawrat (zdjęcie ze Szpiglasowego Wierchu)

ODCINEK TRASY: DOLINA PIĘCIU STAWÓW – WODOGRZMOTY MICKIEWICZA – PALENICA BIAŁCZAŃSKA

  • szlak zielony i czerwony
  • 2 h 10 min

Już wiemy, iż mamy dwa warianty ewakuacji z Doliny Pięciu Stawów: z Siklawą (zielony) lub bez (czarny ze schroniska). Wybór zdaje się prosty, wziąwszy pod uwagę walory widokowe, wszak największy wodospad w Polsce wart jest zachodu. Trzeba jednak wiedzieć, iż ścieżka przy wodospadzie wiedzie skałami, które podczas przymrozków mogą być oblodzone i śliskie. Oba warianty łączą się w Dolinie Roztoki (a w zasadzie to czarny szlak dobija do zielonego), którą dotrzemy do słynnej asfaltówki (łączącej Palenicę Białczańską oraz Morskie Oko) na wysokości Wodogrzmotów Mickiewicza. Od parkingu i przystanku busów w Palenicy Białczańskiej dzieli nas ok. 40-minutowy marsz.

Dokładny opis tej trasy znajdziesz w osobnym poście – Dolina Pięciu Stawów.w tym poście.

Szlak z Zawratu do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów

ZAWRAT – PRAKTYCZNE INFORMACJE:

  • Bus z Zakopanego do Kuźnic kosztuje 3 zł. W sezonie kursuje od ok. 6.00 z PKS-u przez Aleje 3 Maja, ul. Zamoyskiego i Rondo Kuźnickie (teraz Rondo Jana Pawła II) od 6.00 rano.
  • Droga do Kuźnic jest dostępna tylko dla pojazdów uprzywilejowanych – czyli nie dla turystów Pozostaje bus albo spacer z buta (ok. pół godziny z Ronda).
  • Bilet do TPN jest płatny – normalny kosztuje 5 zł , ulgowy 2,50 zł.
  • Lepiej wejść na Zawrat od strony Doliny Gąsienicowej, a zejść do Doliny Pięciu Stawów. Podchodzimy stromo po łańcuchach, a schodzimy już łagodną ścieżką bez żadnych trudności.
  • Mimo braku oficjalnych regulacji, przyjęło się, iż odcinek Gąsienicowa-Zawrat przeznaczony jest do podchodzenia. Sporo osób decyduje się na trudne zejście, co generuje problematyczne mijanki na szlaku.
  • Należy też zachować ostrożność w przypadku oblodzenia w rejonie Wielkiej Siklawy.
  • Bus z Palenicy kosztuje 10 zł, podróż trwa ok 25-30 minut. Ostatni bus do Zakopanego rusza w sezonie ok. 21.00.

 

Jeśli uznasz wpis za przydatny, to nie zawahaj się podać go dalej i pochwalić autora. 😉

Warto przeczytać:

KOŚCIELEC  ORLA PERĆ  SZPIGLASOWY WIERCH  DOLINA PIĘCIU STAWÓW  DOLINA GĄSIENICOWA 

 

Górskie pozdro:

Madzia / Wieczna Tułaczka

 

 

23 komentarze

  1. Piękne zdjęcia 🙂
    Zawrat od Gąsienicowej to chyba najbardziej wyślizgany szlak w Tatrach, jakim miałam okazję iść. Co ciekawe, wystarczy iść pół metra od szlaku i nie trzymać się łańcuchów i już jest dużo lepiej.

    • Oj chyba jednak Giewont jest bardziej wyślizgany 🙂 Ja też szłam w wielu miejscach obok szlaku, bo tak było po prostu wygodniej.

    • jak głupku możesz pisać że obok szlaku jest o wiele lepiej. Tym samym narażasz innych na wypadek,byłem tam i
      nie ryzykował bym iść obok łańcuchów .Serdecznie gratuluje głupoty.

      • Wieczna Tułaczka

        Wow. Wyzywanie w dyskusji od głupków, na dodatek kobiety, świadczy o twojej kulturze… Poza tym, chyba masz średnie doświadczenie, by ferować wyroki.
        – Łańchuch nie oznacza, że musisz kurczowo się go trzymać, nie ma obowiązku używania go podczas wędrówki.
        – Łańcuch nie zawsze jest powieszony w dogodnym miejscu, czasem układ skał i teren nie pozwala zamontować go w optymalnym miejscu, czasem to wynik mało przemyślanego rozwiązania. Nie należy do rzadkości sytuacja, kiedy tuż obok łańchucha biegnie o wiele wygodniejszy i łatwiejszy do pokonania odcinek. Choćby osławiona szczerbinka na Granatach z banalnym obejściem tuż pod nią.
        Skoro sam nie umiesz tego ocenić, to twój problem, ale nie wyzywaj innych za odmienne zdanie.

        • Faktycznie nie ma co wyzywać od głupków. Wystarczy to nazwac – głupotą, jeżeli ktoś chce innych „instruować” przez bloga. Myślę też, że nie elegancko jest oceniać przedmówcę przez Panią, że nie posiada doświadczenia.
          Iść obok szlaku to nie to samo co – iść bez trzymania się zabezpieczeń. A jeżeli autorka bloga tego nie odróżnia to krucho widzę kres tych podróży.

          Dla wszystkich niewtajemniczonych odnośnie poruszania się po Parku. Jedyna opcja poruszania się po tym terenie to wyznaczone szlaki!
          Nie mówimy tutaj o opcji z odpowiednim przewodnikiem z uprawnieniami i pozwoleniami.

          • Wieczna Tułaczka

            Szłam pół metra od łańcucha, bo wbrew pozorom był tam łatwiejszy dla mnie teren. Zeszłam ze szlaku, że hej… 😀

  2. Bardzo fajny i rzetelny opis 🙂
    No i piękne zdjęcia.
    Musiałaś włożyć w to dużo pracy 🙂
    pozdrawiam!

  3. zapisuję w zakładkach, opis trasy przyda się w przyszłym roku – Orla Perć w planach! 🙂

  4. Piękne zdjęcia, trasa bardzo dokładnie udokumentowana, przyda się na przyszłorocznej wyprawie w Tatry!!!

  5. Pamiętam tą trasę, szłam nią rok temu, zupełnie nieświadoma łańcuchów oraz trudności tego szlaku. Jednak do dzisiaj mam do niej wielki sentyment! Lubię Zawrat. Zawsze ląduje tam jakoś popołudniu, kiedy nie ma już tak dużo ludzi. 🙂

  6. Lubię ten szlak… Dosyć stromy-warto wcześniej wybrać się na Giewont, Szpiglas, Świnicę z Kasprowego, by nabyć choć trochę obycia z żelazem… Swoją drogą, nie uważa Pani, że za dużo w polskich Górach jest metalu? Byłem na Zawracie i można przejść wiele odcinków nie trzymając się upstrzeń w skałach, a wcale nie jest niebezpieczniej. Łańcuch często był przyczyną tragedii… Daje pokusę rezygnacji z myślenia 😉 pozdrawiam autorkę 🙂 kawał dobrej roboty…

    • Wieczna Tułaczka

      Faktycznie, tego metalu jest dużo i może on pozorować bezpieczeństwo, ale z drugiej strony to szlak turystyczny, więc takie ułatwienia nie dziwią. Wiesz, o suchej skale ilość łańcuchów denerwowała, ale przy deszczu czy oblodzeniu pewniu już tak by nie było. 😉 Pozdrawiam 🙂
      PS. Magda jestem. Proszę mi tu nie paniować! 😀

      • Przepaści nie widzę na fotkach, a dzisiaj znowu ktoś spadł przy podejściu na Zawrat od strony Hali Gąsienicowej. Po takich newsach to strach w góry wychodzić ale kiedyś tam pewnie pojadę, w końcu zawsze musi być ten pierwszy raz 😉

        • Wieczna Tułaczka

          Po pierwsze, zdjęcia spłaszczają perspektywę, więc odbiór jest zawsze troszkę inny. Po drugie, nie trzeba przepaści i swobodnego lotu przez 500 metrów, żeby sobie zrobić krzywdę. Wystarczy potknięcie na pochyłym zboczu – turlanka po skałach zwykle kończy się tragicznie.
          No ale są różne przyczyny wypadków – zasłabnięcia, nieuwaga, luźny kamień, potknięcia. Tak czy siak wypadków w przeliczeniu na ilość turystów wcale nie jest dużo. Jak się chodzi ostrożnie, w dobrych warunkach i na miarę swoich możliwości to ryzyko zminimalizowane jest niemal do zera. 😉 Także zachęcam, góry to niesamowita sprawa. 😀

  7. Ludzie idąc na Zawrat w szczególności od piątki wybierają ten niebieski szlak ponieważ jest banalnie prosty a potem złudnie usiłują zejść na dół do murowańca – nawet nie wiedząc o tym odcinku pod Zawratem ubezpieczonym w łańcuchy. Tutaj zawsze było i będzie najwięcej wypadków .Tabuny pajaców w trampkach i to często bez plecaków oraz rodzice z dzieciakami nie przygotowani na aktualne warunki pogodowe. Ja osobiście nie przepadam za tym szlakiem tym bardziej że od dłuższego czasu na samej przełęczy spotyka się śmietnisko / puszki po piwach , konserwach , butelki pety i papiery /. Klocek na Zawracie ? – to norma . Najbardziej lubię może nie taki panoramiczny jak widowiskowy i emocjonujący równoległy szlak żółty przez Kozią Przełęcz od piątki do murowańca – lub odwrotnie . Tu można spotkać prawie codziennie w sezonie taterników wiszących na linach walczących z Zamarłą Turnią oraz w dole Pusta Dolinka która zabrała już nie jednego , któremu się nie udało . Jeśli najwspanialsza panorama to z Koziego Wierch , łatwe podejście z piątki.

  8. Wybierając się w Tatry, na szlaki, które mam zamiar przejść po raz pierwszy zaglądam do „Wiecznej Tułaczki” – jesteś wspaniała w tym co robisz (chylę czoła), jesteś wspaniała w opisach szlaków. Są bardzo przydatne i dają pogląd na trudności… Jestem przed pierwszym wejściem na Zawrat.Mam nadzieję, że pokonam ten dość wymagający szlak i stanę na Przełęczy Zawrat. Serdecznie pozdrawiam HEJ !!!!

  9. DAŁAM RADĘ !!!!!!!!!!!!-:)))))
    Wczoraj 13-go września przeszłam ten szlak i 13-ty nie okazał się feralny, a to też Twoja zasługa dzięki opisowi tego szlaku. Naprawdę WIELKIE DZIĘKI !!! Wchodząc pamiętałam zamieszczone tu kadry. Momentami czułam się tak jakbym już znała to wejście. Skorzystałam z opcji przejścia grzędą przy tym wysoko umieszczonym łańcuchu. Pamiętałam o Twojej radzie -:)))) Szlak wspaniały !!!! Żadne kadry nie oddają tego co można podziwiać w realu.
    Na szczęście pogoda wczoraj była iście letnia, aż upalna. Skała była sucha i mieliśmy niesamowitą frajdę wspinać się na przełęcz. Chciałabym jeszcze powtórzyć to wejście.
    Serdecznie pozdrawiam – HEJ !!!!!

  10. Hej Pani Magdo Wysokogórska!
    Opis oczywiście przydatny i wart pochwały dla autorki.
    Ale złapałem mały błąd- pod pierwszym zdjęciem z przełęczy widnieje podpis: „Panorama z Zawratu na stronę Doliny Gąsienicowej”, chociaż widać Pięć Stawów 🙂
    W czerwcu zabiorę dzieciaki przez Zawrat do Piątki (żonie powiem, że na szarlotkę 🙂
    Pozdrawiam i tęsknię do gór, Bartek

  11. Dokładnie 15.08.19 poszedłem sobie na dłuższą wyprawę:
    Z Kuźnic przez Boczań na Halę Gąsienicową i potem na Zawrat. Po krótkim odpoczynku 5 stawów, krótkie zejście do Siklawy i powrót, Świstowa Czuba, Morskie Oko i nieszczęsny asfalt do Palenicy. Bardzo fajna trasa, pozwalająca poczuć piękno polskich Tatr Wysokich w ciągu jednego dnia, obfitująca w piękne widoki przez większą część trasy. Trudniejsze elementy na Zawracie dostarczają dodatkowej adrenaliny 😉
    Jeśli ktoś ma kondycję to polecam taką lub podobną trasę, wg mapy około 11 godzin, ja zrobiłem w niecałe 9. Ale to już zależy od własnej wytrzymałości i kondycji
    Za rok planuje przejść podobną trasę, tyle że do Moka z 5 stawów przez Szpiglasową Przełęcz zamiast Świstówki.

    Ważna informacja – w tym trudniejszym miejscu pojawiła się klamra ułatwiająca podejście na tą pionową skałę. Jakby co, to mam zdjęcie, tylko niestety wykonane z góry… Ale mogę się podzielić jakby ktoś miał jakieś wątpliwości
    Pozdrawiam! 😀

Leave a Reply to Wieczna Tułaczka Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.