ODPOCZNIJ W BESKIDACH – widokowe ławki w Polsce i na Słowacji

ODPOCZNIJ W BESKIDACH – widokowe ławki w Polsce i na Słowacji

Każdy powód, by pojechać w góry jest dobry. Moim pretekstem stały się regionalne ławki, które zasiliły beskidzkie krajobrazy na pograniczu polsko-słowackim. Ich wygląd mocno odbiega od zwykłych ław, które zazwyczaj spotykamy podczas górskich wycieczek, bowiem już na pierwszy rzut oka widać nawiązanie do dziedzictwa kulturowego Karpat. Mamy więc rzeźbione rozety, spadzisty daszek, a pod daszkiem zdobienie nawiązujące do danego miejsca. Całość wygląda po prostu gustownie i fotogenicznie, a o to również chodziło pomysłodawcom projektu. Beskidzka ławka to nie tylko miejsce odpoczynku, gdzie turysta może złapać oddech, zjeść przekąskę, czy napić się herbaty z termosu, to także świetne tło dla pamiątkowej fotografii, co mam nadzieję udowodniłam na poniższych zdjęciach. Ławki ustawiono przy szlakach turystycznych bądź w ich pobliżu, a wiele z nich oferuje naprawdę świetne widoki. 

Z 26 ławek udało mi się odwiedzić aż 14 egzemplarzy: w kamieniołomie w Kozach, na Bukowinie w Żabnicy, na Soszowie, Cieślarze i Stożku, na Skrzycznem, na Hali Jaworzyna, w Szczyrku (na pl. Św. Jakuba i w okolicach amfiteatru Skalite), na Złotym Groniu w Istebnej, na Przełęczy Brona, Mosornym Groniu oraz na Słowacji w miejscowościach Zakamenne i Zubrohlava.

Pozostałe znajdują się na Szyndzielni i Dębowcu w Bielsku-Białej, w okolicach morsowiska w Porąbce, w parkach w Jaworzu i Żywcu, na Ficońce w Żabnicy, w Łodygowicach, na Leskowcu w Targoszowie, na Hajdówce w Jordanowie, na Makowskiej Górze w Makowie Podhalańskim oraz na Słowacji w miejscowościach Svedernik i Mojš.

Tymczasem zapraszam do relacji, gdzie dowiesz się, jak to wszystko spięłam w jedną zgrabną całość. To gotowy przepis na kilkudniową, górską przygodę z ławkami w tle.

__________

Artykuł jest wynikiem współpracy z Lokalną Organizacją Turystyczną Beskidy.

Beskidzkie ławki powstały w ramach projektu „Odpocznij w Beskidach” w celu promocji dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego Beskidów.

Mikroprojekt 'Odpocznij w Beskidach' współfinansowany jest z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej INTERREG V-A Polska-Słowacja na lata 2014-2020 i z budżetu państwa.

.

PLAN WYCIECZKI

Czyli jak połączyć górskie wędrówki, 2 szczyty z Korony Gór Polski, wieże widokowe na Słowacji oraz szczyptę zwiedzania.

DZIEŃ 1 – przejazd przez pół Polski, wycieczka autem do kamieniołomu w Kozach, wycieczka autem na Bukowinę w Żabnicy; nocleg na kwaterze w Wiśle

DZIEŃ 2 – wycieczka piesza na Soszów, Cieślar oraz Stożek z Wisły; nocleg na kwaterze w Wiśle

DZIEŃ 3 – wycieczka piesza na Malinowską Skałę oraz Skrzyczne z Przełęczy Salmopolskiej; nocleg na kwaterze w Wiśle

DZIEŃ 4 – check-out z kwatery w Wiśle; wycieczka samochodowa przez Istebną i Słowację na Przełęcz Krowiarki, gdzie zostawiamy auto; nocleg w schronisku na Markowych Szczawinach

DZIEŃ 5 – wejście na Babią Górę, wjazd na Mosorny Groń i przejście przez Policę na Halę Krupową; nocleg w schronisku na Hali Krupowej

DZIEŃ 6 – zejście z Policy przez Groniczek i Zubrzycę Górną na Przełęcz Krowiarki; jeśli auto nadal stoi – powrót do domu 😉

.

KAMIENIOŁOM W KOZACH

Kozy w województwie śląskim są największą pod względem liczby ludności wsią Polski, choć w zasadzie bardziej przypominają miasteczko albo podmiejską dzielnicę Bielska-Białej. W średniowieczu istniał tu zamek, będący siedzibą rycerzy księstwa oświęcimskiego, lecz obecnie Kozy słyną ze swojego położenia u stóp Beskidu Małego. To najczęściej stąd turyści ruszają na podbój Hrobaczej Łąki (żółty szlak), gdzie znajduje się przyjemne schronisko, charakterystyczny 35-metrowy stalowy krzyż oraz hala z widokiem na Jezioro Międzybrodzkie, Babią Górę, Pilsko oraz Tatry.

Innym miejscem wartym odwiedzenia jest kamieniołom w Kozach, który powstał na początku XX wieku, zaś w latach 90-tych został wyłączony z użytkowania. Obecnie służy turystom oraz miejscowym jako teren rekreacyjno-spacerowy. Położony w granicach Parku Krajobrazowego Beskidu Małego kamieniołom zaskakuje kilkoma atrakcjami, a na szczególna uwagę zasługują: sporych rozmiarów skalne odkrywki (ściślej mówiąc największe odsłonięcie warstw lgockich fliszu karpackiego w Karpatach – geologom się teraz świecą oczy), Wilczy Staw oraz świetny punkt widokowy, z którego rozciąga się szeroka panorama na Pogórze Śląskie, Wyżynę Śląską z najwyższym punktem Górą Świętej Anny. Przy dobrej widoczności dostrzec można zabudowania Krakowa oraz czeskie Jeseniki. Właśnie tutaj, przy punkcie widokowym ustawiono najpiękniejszą z beskidzkich ławek, zwieńczoną rzeźbioną kozicą. Szkoda tylko, że ktoś nie potrafił uszanować nowego przybytku i urwał kozie jeden z rogów. Oj, nieładnie. 


JAK DOTRZEĆ DO KAMIENIOŁOMU W KOZACH?

  • Najszybszą opcją będzie pozostawienie auta na niewielkiem parkingu przy kapliczce MB Koziańskiej na ulicy Panienki (a dokładnie na jej końcu, GPS 49.83223, 19.15575), skąd do punktu widokowego dotrzemy zielono znakowanym szlakiem w ciągu ok. 15 min. 

Nieco łagodniejsza, ale dłuższa droga prowadzi z leśnego parkingu (duży, bezpłatny), który znajduje się na ulicy Beskidzkiej (GPS 49.828626, 19.151627), przy żółtym szlaku na Hrobaczą Łąkę.
  • Można z powodzeniem połączyć zwiedzanie kamieniołomu w Kozach z wycieczką na Hrobaczą Łąkę, gdyż te dwa miejsca łączy szlak papieski, oznakowany charakterystycznymi żółtymi symbolami. Orientacyjnie łatwiej będzie najpierw pójść do schroniska żółtym szlakiem pieszym, by następnie zejść szlakiem papieskim do kamieniołomu. Zejście spod krzyża na Hrobaczej Łące do kamieniołomu powinno zająć około 30 minut.
Drewniana ławka w widokowym miejscu

Ta ławka poleca się na zachody słońca

Kamieniołom

Kamieniołom w Kozach

Rzeźbiona drewniana ławka

Koza, koza, pokaż rogi!

.

BUKOWINA W ŻABNICY

Żabnica to wieś sąsiadująca z Węgierską Górką, przez którą przebiega Główny Szlak Beskidzki. Leżąc u podnóża Beskidu Żywieckiego stała się bazą wypadową na Halę Boraczą (na jagodzianki!), Romankę oraz Rysiankę. We wsi odnajdziemy drewniany kościół MB Częstochowskiej oraz kapliczkę z dzwonnicą – przykłady beskidzkiego budownictwa ludowego z początku XX wieku. Turyści chętnie też zaglądają do domu pracy twórczej Wojciecha Opani, tzw. „Opaniówki”, która podobnie jak kaplica, położona jest w Żabnicy-Skałce, u zbiegu turystycznych szlaków.

W pierwszych dniach września 1939 roku Węgierska Górska wsławiła się bohaterską obroną przed nacierającymi oddziałami wojsk hitlerowskich. Ze względu na heroiczną postawę żołnierzy Wojska Polskiego, starcie to zostało okrzyknięte mianem „Westerplatte Południa”. Do dziś zachowało się mnóstwo fortów i bunkrów w okolicy, a najlepszym miejscem, by poznać historię ich obrońców jest Fort Wędrowiec – ciężki schron bojowy służy obecnie jako miejsce pamięci. Wewnątrz funkcjonuje niewielka ekspozycja, na zewnątrz zaś ustawiono działa, helikopter i tablice informacyjne. Bezpłatny parking znajduje się tuż przy forcie.

Ponad Żabnicą znajdują się kolejne schrony: „Wąwóz” oraz „Wyrwidąb”. Ten drugi trzeba koniecznie odwiedzić ze względu na bardzo widokową lokalizację. Znajduje się on bowiem na szczycie Bukowiny (511 m n.p.m.), z której roztacza się szeroka panorama na górskie otoczenie Węgierskiej Górki. Co ciekawe, schron Wyrwidąb nie wziął udziału w walkach, ponieważ w momencie wybuchu wojny nie był jeszcze gotowy i wyposażony. Widoczne zniszczenia powstały już po wojnie, gdyż Wojsko Polskie testowało na nim materiały wybuchowe. Schron jest łatwo dostępny i można go zwiedzać bez latarki.

Beskidzka ławka znajduje się tuż obok schronu „Wyrwidąb” i ze względu na łatwą dostępność stanowi świetne miejsce na wschody oraz zachody słońca. Nieopodal, przy ulicy Bukowina funkcjonuje bacówka (w sezonie letnim otwarta do 20:00), która oferuje nie tylko serki, ale też spacery z alpakami. Rodziny z dziećmi będą zachwycone.

JAK DOTRZEĆ NA BUKOWINĘ?

  • Do ławki na Bukowinie można dojechać autem ulicą Bukowina lub Graniczną. Wjedziemy praktycznie pod sam schron i tylko ostatnie metry drogi nie będą wyasfaltowane. Parking na kilka aut znajduje się także przy bacówce, choć trzeba założyć, iż jest on dla klientów.
  • Spacer z głównej ulicy w Żabnicy (np. spod schronu „Wędrowiec”) zajmie około 35 minut.

W OKOLICY

  • Kolejna ławka znajduje się na osiedlu Ficońka, nieopodal Stacji Turystycznej Abrahamów (szlak czerwony).
  • We wsi Cięcina znajduje się XVI-wieczny drewniany kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, będący jednym z obiektów Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego.
para na ławce

Nie tatrzańska, ale i tak fajna!

Ławka o zachodzie słońca

Bukowina

Bunkier w górach

1. Bacówka na Bukowinie 2 i 3. Schron Wyrwidąb 4. Ulica Bukowina pomiędzy schronem a bacówką

.

SOSZÓW WIELKI, CIEŚLAR ORAZ STOŻEK WIELKI

Soszów Wielki (886 m n.p.m.), Cieślar (918 m n.p.m.) oraz Stożek Wielki (979 m n.p.m.) to szczyty w Paśmie Czantorii w Beskidzie Śląskim, leżące pomiędzy doliną Olzy a Wisły. Wzdłuż grzbietu przebiega granica polsko-czeska oraz czerwono znakowany Główny Szlak Beskidzki. Choć szczyty te są chętnie odwiedzane ze względu na dwa schroniska, malownicze panoramy, liczne szlaki dojściowe z Wisły oraz kolejki krzesełkowe (na Soszów oraz Stożek) to panuje tu bardziej kameralna atmosfera niż na Skrzycznem czy Wielkiej Czantorii. Przynajmniej poza weekendem.

JAK DOSTAĆ SIĘ NA SOSZÓW WIELKI?

Schronisko na Soszowie znajduje się w siodle, kilkadziesiąt metrów pod wierzchołkiem góry, tuż przy wyciągu krzesełkowym. Beskidzka ławka znalazła miejsce pośród innych schroniskowych siedzisk, dając nam widok na budynek schroniska z 1932 roku. Soszów Wielki stanowi świetny punkt widokowy na szczyty Beskidu Śląskiego: od Równicy, przez Kotarz, Skrzyczne po Baranią Górę.

Czerwonym szlakiem od strony Czantorii Wielkiej (ok. 2 h). Na szczycie znajduje się wieża widokowa (płatna). Na Czantorię dojdziemy m.in. szlakiem czerwonym z Ustronia (2 h) lub wjedziemy kolejką linową (bilet w jedną stronę 25 zł). Ustroń jest bardzo dobrze skomunikowana z Wisłą, także można śmiało połączyć Wielką Czantorię z Soszowem i Stożkiem w jedną wycieczkę.

  • Niebieskim szlakiem z Wisły przez Jawornik (2 h).
  • Zielonym szlakiem z Wisły przez Skolnity (ok. 2 h 30 min).
  • Kolejką krzesełkową „Soszów” – Auto zostawimy na parkingu pod dolną stacją kolejki (uwaga na dość stromy podjazd) przy ulicy Cieślarów (koszt 10 zł za auto, choć nie zawsze opłaty są pobierane). Kolejka kursuje w sezonie letnim w godzinach 9:00-17:00, a bilet w obie strony kosztuje 30 zł.
szlak turystyczny i górski pejzaż

Szlak niebieski na Soszów i widoki ze szczytu

schronisko górskie

Schronisko na Soszowie

JAK DOSTAĆ SIĘ NA CIEŚLAR?

Góra Cieślar należy do moich ulubionych w Beskidzie Śląskim. Jego nazwa pochodzi od nazwiska Cieślar, które już w XVII wieku było najpopularniejszym nazwiskiem w Wiśle. Na szczycie co roku organizowane są huczne Spotkania Cieślarów. Z polany szczytowej rozciąga się sympatyczna panorama, a przy odrobinie szczęścia można dostrzec także Tatry. Ten znakomity widok najlepiej podziwiać z beskidzkiej ławeczki, którą umieszczono na samym szczycie.

  • Na szczyt dotrzemy czerwonym szlakiem grzbietowym od schroniska na Soszowie (45 min) lub schroniska na Stożku (45 min).
ławka w górach

Ławeczka na górze Cieślar

górskie panoramy

Widoki z Cieślara

JAK DOSTAĆ SIĘ NA STOŻEK WIELKI?

Na Stożku Wielkim, a w zasadzie tuż pod wierzchołkiem znajduje się najstarsze polskie schronisko w Beskidzie Śląskim, a jednocześnie jedno a najstarszych w Polsce. 9 lipca 2022 roku schronisko obchodziło stulecie działalności. Beskidzka ławka znalazła miejsce na przy schroniskowej hali, także można z niej delektować się pejzażem na Skrzyczne, Baranią Górę oraz Tatry.

  • Żółtym szlakiem z Wisły przez Jurzyków i Stożek Mały (2 h 45 min).
  • Niebieskim szlakiem z Wisły przez osiedle Kobyla i Krzakoską Skałę oraz Stożek Mały (3 h).
  • Zielonym szlakiem z Wisły Głębce (2 h).
  • Niebieskim szlakiem z Wisły Głębce przez Mraźnicę ( 2 h 40 min).
  • Czerwonym szlakiem z Kubalonki przez Kiczory (2 h 45 min).
  • Kolejką krzesełkową „Stożek” – Kilka parkingów położonych jest przy ulicy Zjazdowej (10 zł/auto), poniżej dolnej stacji kolejki. Kolejka kursuje w sezonie letnim w godzinach 9:00-17:00, a bilet w obie strony kosztuje 25 zł.
Górski szlak

1 i 2. Stożek ze szlaku 3. Schronisko na Stożku 4. Widok ze szczytu

dziewczyna w górach

Ławeczka na Stożku

Ilość szlaków dojściowych na grzbiet łączący Soszów, Cieślar i Stożek sprawia, że można zaplanować naprawdę kilka ciekawych pętli. I choć nie poznałam wszystkich tych tras, to na chwilę obecną mogę polecić niebieski szlak przez Jawornik, zielony przez Skolnity, niebieski przez osiedle Kobyla oraz czerwony z Wielkiej Czantorii.

.

SKRZYCZNE, POLANA JAWORZYNA ORAZ SZCZYRK

Skrzyczne to góra narciarzy, gwarna także latem ze względu na wyciągi, które wwożą turystów prosto na szczyt. Ba, za pomocą kolejek można zrobić tzw. Pętlę Szczyrkowską, czyli wjechać gondolą w pobliże Małego Skrzycznego, by po przejściu szlakiem na Skrzyczne (1,5 km grzbietem) zjechać z powrotem do Szczyrku. Jest to na pewno doskonała propozycja dla ludzi o słabszej kondycji, nieobytych w górskim terenie, lub po prostu mających ochotę na niezobowiązującą wycieczkę. 

Jednakże Skrzyczne (1257 m n.p.m.) jako najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego musi być choć raz wpisany do górskiego portfolio. Choćby dla odhaczenia kolejnego punktu z listy Korony Gór Polski bądź Korony Beskidu Śląskiego. Dla mnie to zbyt gwarne miejsce, przynajmniej w czasie kursowania kolejki, jednakże wprost uwielbiam zielony szlak biegnący od południa grzbietem ku szczytowi. Tułaczkę ów grzbietem warto zacząć od Baraniej Góry, wtedy ma się przed sobą aż 10 kilometrów pysznej wędrówki, choć schody robią się, gdy trzeba doliczyć czas potrzebny na zrealizowanie szlaków dojściowych oraz ewentualne dojazdy.

SZLAK NA SKRZYCZNE

Dlatego tutaj zaproponuję optymalną trasę, która nie tylko świetnie nada się dla początkujących turystów, ale też pozwoli cieszyć się wyśmienitymi panoramami z grzbietu. Będzie to Pętla Szczyrkowska w wersji dla piechurów. Zaczynamy na Przełęczy Salmopolskiej (tzw. Biały Krzyż, gdzie dojechać można busem ze Szczyrku bądź własnym autem – latem parking bezpłatny). Czerwony szlak dźwiga się na Malinów, by po zejściu na siodło wspiąć się na Malinowską Skałę (1152 m n.p.m.) – szczyt równie słynny z szerokiej panoramy, jak i skalnej wychodni, będącej doskonałym tłem dla fotografii. Dalej czeka nas już tylko widokowy spacer przez kolejne kulminacje w grzbiecie: Kopę Skrzyczeńską, Małe Skrzyczne i wreszcie samo Skrzyczne. Po odpoczynku na schroniskowym tarasie schodzimy niebieskim szlakiem do Szczyrku, przez widokową Polanę Jaworzyna, gdzie znajduje się stacja przesiadkowa kolejki. Kto zostawił auto na Salmopolu, ten może wrócić autobusem (warto wcześniej sprawdzić aktualne połączenia). Cała trasa liczy 12 km i wyróżnia się stosunkowo niewielkim przewyższeniem, gdyż w pionie pokonamy w sumie niespełna 500 metrów.

Na tak krótkim dystansie natrafimy aż na cztery beskidzkie ławki: na szczycie Skrzycznego, na Polanie Jaworzyna (z widokiem na najwyższy szczyt Beskidu Małego), na Placu św. Jakuba, który jest centralnym miejscem w Szczyrku oraz przy Amfiteatrze Skaliste w Szczyrku, gdzie każdego roku odbywa się szereg imprez kulturalnych, w tym Tydzień Kultury Beskidzkiej – największy i najbardziej prestiżowy festiwal folklorystyczny w Europie.

szlak pieszy w górach

1. Malinowska Skała 2, 3 i 4. Widoki z grzbietu pomiędzy Malinowską a Skrzycznem

Szczyt Skrzyczne

1. Kolejka na Małe Skrzyczne 2 i 3. Ławka na Skrzycznem 4. Schronisko na Skrzycznem

Widoki ze szczytu

1 i 2. Widoki ze Skrzycznego 3 i 4. Zejście na Polanę Jaworzyna

Dziewczyna na ławce w górach

Ławka na Polanie Jaworzyna

Ławka w parku

Plac św. Jakuba w Szczyrku

Drewniany kościół beskidzki

1. Ławka przy Amfiteatrze Skalite w Szczyrku 2. Kościół św. Jakuba w Szczyrku

.

ZŁOTY GROŃ W ISTEBNEJ

Istebna wraz z Koniakowem i Jaworzynką tworzy tzw. Trójwieś Beskidzką. To bardzo malownicze tereny, gdzie kultura beskidzka jest wciąż żywa i kultywowana przez niezliczoną ilość ludowych artystów. O ciekawych zabytkach Trójwsi Beskidzkiej już pisałam, o szlakach wokół Trójwsi i miejscach widokowych też było sporo – zapraszam do starszych wpisów. Teraz skupię na Złotym Groniu, gdzie zlokalizowana jest kolejna beskidzka ławka.

Szczyt Złotego Gronia (710 m) wieńczy hotel w stylu regionalnym, postawiony z myślą o narciarzach. Wszak stoki Gronia to prężny ośrodek narciarski z kilkoma wyciągami. Plus jest taki, że można tu wjechać autem i bez wysiłku delektować się rozległą panoramą na Beskid Śląski z Baranią Górą i pobliską Ochodzitą (najlepszy punkt widokowy w okolicy), Beskid Żywiecki, słowackie Kysuckie Beskidy oraz wierchy czeskiego Beskidu Śląsko-Morawskiego. Tymi pięknymi pejzażami można zachwycać się wprost z ławki, a przy okazji poznać legendę o Złotogłowcu, który zresztą został zobrazowany na zwieńczeniu ławki.

JAK DOTRZEĆ DO ZŁOTEGO GRONIA?

  • Autem z Istebnej. Wystarczy kierować się na hotel Złoty Groń Resort & Spa. Na górze znajduje się darmowy parking.
  • Spacer piechotą z centrum Istebnej zajmie pół godziny.
Ławka z beskidzkim krajobrazem w tle

Złoty Groń

Malownicze krajobrazy

Złoty Groń to jeden z najlepszych punktów widokowych w rejonie Trójwsi

.

WIEŻE WIDOKOWE NA SŁOWACJI

Jadąc z Wisły pod Babią Górę, warto skierować się na Słowację. Przejeżdżając przez terytorium naszych sąsiadów można odwiedzić całe zatrzęsienie ciekawych miejsc – nie dość, że są to same petardy widokowe, to jeszcze łatwo dostępne. Mnie udało się zboczyć na pięć wież oraz jedną, hmm, platformę? Tutaj przedstawię dwie lokalizacje, reszta znajdzie się w osobnych artykule.

ZAKAMIENNY KLIN (ZÁKEMENNÉ)

Zakamenne to wieś w powiecie Namiestów, w kraju żylińskim. Powstała na początku XVII wieku na prawie wołoskim. Co ciekawe, we wsi używana jest gwara orawska, przez słowackich językoznawców uważana jako gwara przejściowa polsko-słowacka.

Najbardziej charakterystycznym punktem jest kościół WNMP z 1901 roku. Za świątynią znajduje się bezpłatny parking i tam też odnajdziemy oznakowania zielonego szlaku, który przez kalwarię doprowadzi nas wprost pod wieżę widokową. Genialna miejscówka na dłuższy odpoczynek! Znajduje się tam zadaszona wiata oraz jedna z beskidzkich ławek, a dookolna panorama obejmuje Babią Górę, Pilsko, Tatry oraz szczyty Magurskiej Orawy.

JAK DOTRZEĆ DO WIEŻY ZAMAKENNE?

  • W nawigację wystarczy wrzucić Kostol Nanebovzatia Panny Márie Zákamenné, przy czym na świątynię należy skręcić dopiero w centrum wsi. Wcześniej GoogleMaps próbuje wyprowadzić nas w pole. Dosłownie.
  • Trasa spod kościoła na wieżę ma dystans 2 km i zajmie około 30 min. Prowadzi w głównej mierze polną drogą, więc ma charakter spacerowy.
wieża widokowa

Zakamenne

Ławka z widokiem na Tatry

Ławeczka z widokiem na Tatry

ŻUBROHLAWA (ZUBROHLAVA)

Żubrohlawa – ta wieś o wdzięcznej nazwie również położona jest w powiecie Namiestów, w kraju żylińskim, na północ od wód Jeziora Orawskiego. Centrum wsi wyznacza barokowy kościół św. Piotra i Pawła, zbudowany w połowie XVIII wieku. Tutaj właśnie odnajdziemy kolejną z beskidzkich ławek, która wyznacza nam początek drogi do jednego z najciekawszych punktów widokowych w tej części Słowacji. Mowa o wieży, która góruje nad Żurbrohlawą, a która na mapach widnieje jako Rozhľadňa Kmeťovka (803 m n.p.m.). Z platformy rozpościera się dookolna panorama, w której dominuje mur Tatr. Szczególnie pięknie prezentują się Tatry Zachodnie, które w linii prostej dzieli dystans niespełna 30 km. Od południa można podziwiać Orawską Magurę, od zachodu Orawskie Beskidy, zaś na północy znajomą sylwetkę Babiej Góry. Jest tak pięknie, że nie chce się stąd odchodzić…

JAK DOTRZEĆ DO WIEŻY W ŻUBROHLAWIE?

  • Pod samiuśką wieżę można dojechać autem. Nawet nawigacja prowadzi bezbłędnie ulicą Lazová, która szybko przeradza się w drogę szutrową, zaścieloną kamlotami.
  • Kto obawia się jeździć osobówką po takiej trasie, może auto zaparkować przy kościele i ruszyć spacerem na górę, co zajmie około godzinę w jedną stronę.
Ławka przed kościołem

Ławka przed kościołem w Żubrohlawie

Wieża widokowa w Żubrohlawie

Wieża widokowa w Żubrohlawie

Tatry

Tatry przed burzą

Jak wspomniałam, miejsc godnych odwiedzenia w okolicy jest tyle, że śmiało można tu zorganizować cały urlop. Wystarczy wspomnieć Jezioro Orawskie, Zamek Orawski, czy Podbiel z największym zachowanym zespołem drewnianej architektury ludowej w Europie Środkowej. Na piechurów czekają liczne wieże widokowe i ciekawe szlaki, choćby wędrówka głównym grzbietem Pogórza Orawskiego.

My tym czasem kierujemy się z powrotem do Polski, pod Babią Górę.

.

PRZEŁĘCZ BRONA I BABIA GÓRA

Babia Góra, a w zasadzie Diablak, jako najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich i najwyższy poza Tatrami szczyt w Polsce, ściąga mnóstwo turystów, żądnych sławetnej panoramy rozpościerającej się z wierzchołka. Zbiegają się tu liczne szlaki zarówno od polskiej, jak i słowackiej strony. Co więc wybrać? Którędy wejść? Najłatwiej zacząć na Przełęczy Krowiarki, gdyż tam funkcjonuje duży parking – najwyżej położony w obrębie całego masywu Babiej Góry. Zazwyczaj jest on płatny (20 zł/auto), do tego trzeba uiścić opłatę za wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego (7 zł).

Górski krajobraz

Tatry z Diablaka, czyli najwyższego szczytu w masywie Babiej Góry

SZLAK NA BABIĄ GÓRĘ PRZEZ SOKOLICĘ

Z Krowiarek można skierować się od razu na Babią Górę szlakiem czerwonym przez Sokolicę i Gówniak. Szlak pnie się jednostajnie w górę przez co nie jest zbyt uciążliwy. Na dystansie niespełna 5 km pokonujemy ok. 700 metrów przewyższenia, co średnio-zaawansowanemu turyście powinno zająć ok. 2 h 30 min. Przez większą część wędrówki towarzyszą nam wspaniałe panoramy, toteż jest to jedna z najpopularniejszych tras dojściowych na szczyt.

Szlak w górach

Czerwony szlak przez Sokolicę i Gówniak

SZLAK NA BABIĄ GÓRĘ PRZEZ PRZEŁĘCZ BRONA

Z Krowiarek idziemy łagodnie nachylonym niebieskim szlakiem do schroniska na Markowych Szczawinach (można tu dotrzeć także jednym ze szlaków z Zawoi), a następnie za czerwonymi oznaczeniami wdrapujemy się na Przełęcz Brona, która oddziela Diablak od Małej Babiej Góry, zwanej Cylem. Jej nazwa pochodzi od staropolskiego słowa brona oznaczającego bramę. Tutaj znajduje się jedna z beskidzkich ławek, a z jej siedziska podziwiać można szczyty Beskidu Żywieckiego. Dalsza trasa prowadzi widokowym grzbietem i podobnie jak szlak przez Sokolicę, jest najcześciej wybierana przez turystów. Na dystansie 9 km pokonujemy ponad 800 metrów przewyższenia, co średnio zajmuje 3 h 30 min.

Ławka na Przełęczy

Górska przełęcz

Na Przełęczy Brona

Górski szlak

Szlak na Babią Górę powyżej Przełęczy Brona

SZLAK NA BABIĄ GÓRĘ PERCIĄ AKADEMIKÓW

Z Krowiarek idziemy niebieskim szlakiem do Skrętu Ratowników (tuż przed schroniskiem Markowe Szczawiny), a następnie skręcamy zgodnie z żółtymi oznaczeniami. Perć Akademików jest zdecydowanie najtrudniejszym szlakiem prowadzącym na Diablak, gdyż przecina kilka miejsc eksponowanych oraz zawiera elementy skalnej wspinaczki. Łańcuchy i klamry przywodzą na myśl skalne perci w Tatrach. Szlak ten jest jednokierunkowy (służy tylko do podchodzenia), a w okresie zimowym jest zamykany ze względu na zagrożenie lawinowe.

Łańcuchy na górskim szlaku

Pierwsze łańcuchy na Perci Akademików

Najbardziej optymalną i atrakcyjną pętlą jest wejście na Babią Górę przez Sokolicę i Gówniak, a zejście przez Przełęcz Brona do schroniska na Markowych Szczawinach.

Tym razem zrobiłam inaczej. Zdobyłam Diablak Percią Akademików i przez Przełęcz Brona zeszłam do Markowych Szczawin. Na Krowiarki postanowiłam wrócić na okrętkę. Bardzo na okrętkę, bo najpierw zeszłam czarnym szlakiem przez Kaczmarczykową Polanę do krzyżówki z niebieskim szlakiem. Tym z kolei zeszłam przez Straconą Polanę do Zawoi Policzne, wprost pod dolną stację kolejki na Mosorny Groń.

Turyści na górskim szlaku

Polana Kaczmarczykowa z widokiem na Mosorny Groń.
– Nogi mnie pieką…
– To co, wjeżdżamy kolejką?

.

MOSORNY GROŃ

Mosorny Groń (1045 m n.p.m.) to szczyt w paśmie Policy, dobrze znany za sprawą kolejki krzesełkowej i bogatej infrastruktury turystycznej. Zimą to raj dla narciarzy, latem zaś dla rowerzystów, którzy chętnie zjeżdżają z górskich tras. Turyści piesi korzystają przede wszystkim z wieży widokowej, która umożliwia obserwację beskidzkich grzbietów oraz tatrzańskich turni, choć w krajobrazie dominuje oczywiście potężna sylwetka tutejszej królowej – Babiej Góry. Okolice Mosornego Gronia zamieszkują rysie, będące pod ścisłą ochroną i właśnie to zwierze wieńczy beskidzką ławkę, która znajduje się tuż pod wieżą widokową. Dla nas był to już ostatni obiekt z projektu „Odpocznij w Beskidach”. 


JAK DOSTAĆ SIĘ NA MOSORNY GROŃ?

  • Na Mosorny Groń prowadzi kilka szlaków pieszych z Zawoi (1 h 30 min – 3 h), z Krowiarek przez Kiczorkę (2 h 30 min) czy od strony schroniska na Hali Krupowej (2 h). Sporo osób wybiera najkrótszą opcję, czyli wydeptaną ścieżką pod linią kolejki, aczkolwiek ta droga wymaga szczególnej baczności ze względu na rozpędzonych rowerzystów, którzy co i rusz przecinają stok.
  • Kolejka PKL kursuje w sezonie letnim od 10:00 do 18:00 (bilet góra-dół kosztuje 25 zł). Przy dolnej stacji kolejki mieści się spory parking wraz z restauracją.
Szczyt górski

Mosorny Groń

Dziewczyna na ławce w górach

Rysia ławka

Panorama górska

Panorama z Mosornego Gronia. Dominuje masyw Babiej Góry.

My tym razem skorzystaliśmy z kolejki. W planach mieliśmy wejście na Policę i nocleg w schronisku na Hali Krupowej, a kolejnego dnia zejście przez Groniczek i Zubrzycę Górną na Krowiarki. Niestety plany nasze spaliły na panewce, tfu, na łydkach! Niechęć mojego lubego do kremów skończyła się przymusowym skróceniem wyjazdu, co było dość trudne do przełknięcia. Na Krowiarki wróciliśmy busem i skierowaliśmy się do domu. Po raz pierwszy w górskim życiu pożegnałam góry szybciej niż planowałam. Zdarza się?

Rzeźbiona ławka w górach

Ryś tako rzecze:

Spalone słońcem nogi

…ten Pan musi się kremować!

Górskie pozdro, Madzia / Wieczna Tułaczka

.

.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.