Tag Archives: Tatry jesienią

TATRY – GIEWONT, ZJAWISKOWY ZACHÓD SŁOŃCA

  A zaczęło się to tak. Wyruszyłam na Czerwone Wierchy z wielką nadzieją, iż uda mi się nie przemoknąć do cna. Plan udało się zrealizować (lekkiego deszczu w okolicach Pieca nie będę się czepiać). Do Małołąckiej Przełęczy podziwiałam niemalże tylko kamienie pod nogami, ale niespodziewanie Tatry poczęły wyłazić spod chmur, więc błyskawicznie zaczęło mnie nosić, aż poniosło na Giewont. Z Kopy Kondrackiej ... Read More »

TATRY – Z ZAWRATU NA ŚWINICĘ (PLUS KOZICE) ;)

Część pierwsza historii Widok czarnego kruka, posłańca nieszczęść, tylko spotęgował moje niezdecydowanie. Nie miałam ochoty na nic… Wróć! Miałam ochotę powalczyć ze Świnicą, ale autentycznie bałam się porywistego wiatru, który bez najmniejszego problemu dezintegrował pion mojego ciała. Rozsądek podpowiadał zejście do Doliny Pięciu Stawów: przecież byłam sama i nie mogłam liczyć na pomocną dłoń, nawet obcą – wszystkie ludzkie jednostki ... Read More »

TATRY – NIESZCZĘŚCIE NA ZAWRACIE

Tym razem zrelacjonuję Wam wycieczkę, która dla mnie była przełomowa, wyjątkowa i zaowocowała bonusowym i całkowicie niecodziennym spotkaniem. Tak się złożyło, że po fantastycznym weekendzie w blogersko-forumowym gronie zostałam samiusieńka na tatrzańskim placu boju i to po raz pierwszy w życiu. A było to tak. Październikowy wyjazd klarował się niczym smoła, kombinowałam jak umiałam, ale niemal do końca nie miałam pewności czy ... Read More »

Scroll To Top
escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort