Tag Archives: Tatry Wysokie

TATRY: GRAŃ BASZT – Z WIZYTĄ U SZATANA

Ostatniego dnia w Tatrach zostałam opętana. To zaczęło się dziać tuż po przebudzeniu. Ledwo oczka zarejestrowały czyste niebo, ledwo umysł zidentyfikował idealny warun, kiedy w duszę wlała się grzeszna podnieta, a w głowie zadźwięczało przejmujące: „Ave Satan”. To było opętanie. Bo jak inaczej wytłumaczyć spontaniczne zboczenie ze szlaku, kiedy to w planie był zaledwie spacer Doliną Młynicką i wielogodzinna podróż ... Read More »

TATRY: CZERWONA ŁAWKA

Szalejące burze i wiszące nad Tatrami ciemne chmury mocno namieszały w planach. Kończysta zamieniła się w Słowacki Raj, a Wysoka w turystyczną wycieczkę po Spiszu. Bieganie po drabinkach oraz zwiedzanie Spiskiego Zamku, Spiskiego Podgrodzia i Lewoczy było miłym  przerywnikiem, ale dość już miałam tych wszystkich stupaczków i spacerowania po zadupiastych uliczkach. Do cholery, ja tu Tatry przyjechałam zdobywać! Me serce rwało do granitu! Kolejny dzień zapowiadał ... Read More »

TATRY: BARANIE ROGI – ZEMSTA JEST SŁODKA (I UROCZA)

Zalewam się łzami na wspomnienie zeszłorocznej próby zdobycia Baranich Rogów, kiedy to błąkaliśmy się pod progiem Dzikiej Doliny w poszukiwaniu Zaginionej Grzędy. Z uciechy rzecz jasna. Teraz jestem mądra, oświecona i doskonale wiem co i gdzie poszło nie tak. Opis  nakazywał przejść potok i wbić się na grzędę, która przeprowadzi przez stromy próg doliny. Jasne, tylko po kilkudniowych ulewach woda ... Read More »

TATRY: RAKUSKA CZUBA, CZYLI KOZICE NA ŚNIADANIE, WSCHÓD SŁOŃCA NA DESER

  Początek historii, czyli o tym jak weszliśmy na Kieżmarski Szczyt. *** Decyzja zapadła. Schodzimy. I to na zasadzie: „cholera wie gdzie, się zobaczy w drodze”. No bo sytuacja była osobliwa, trochę przez moje widzimisię. Pierwotny plan zakładał piękny zachód słońca na Kieżmarskim Szczycie, nocleg, a po wschodzie słońca przejście na Mały Kieżmarski Szczyt i zejście granią na Rakuską Czubę. Same rarytasy! ... Read More »

TATRY – KIEŻMARSKI SZCZYT

Tym razem miało być na spokojnie. Bez gonitwy z czasem, wzajemnego popędzania, wypluwania płuc na podejściu, bez stresu i nerwowego odliczania minut do zachodu słońca. Stawiliśmy się już (tu następuje zdziwienie rannych ptaszków) o 11.00 w Starym Smokowcu, tak aby dało radę zrealizować myśl przewodnią tej wycieczki (patrz: pierwsze zdanie). Wyprzedzając fakty: udało się połowicznie. Zarządzanie czasem kulało i delikatnie ... Read More »

TATRY – MENELOWNIA, CZYLI ZAKRAPIANY PORANEK NA SŁAWKOWSKIM SZCZYCIE

Noc była ciepła. Nie na tyle, bym odważyła się ściągnąć getry i ciepłą termoaktywną bluzkę, ale na tyle, by komfortowo czuć się w śpiworku. Mimo to i tak nie potrafiłam zasnąć. Nie wiem, czy to natłok emocji, będący spadkiem po dopiero co przeżytym zachodzie słońca (kto nie czytał początku historii, niech koniecznie nadrabia), czy ogólne podniecenie umysłu związane z samym faktem nocowania ... Read More »

TATRY – CHMURKI I KOZICE, CZYLI ZACHÓD SŁOŃCA NA SŁAWKOWSKIM SZCZYCIE

 hatay escort Tak w ogóle to miała być Łomnica. Grzałam się na nią dosyć potężnie, zresztą jak na wszystkie obrane cele, jednak deszcz skutecznie ostudził moje żądze. Padało od rana, co nie stanowiło wielkiego zaskoczenia – prognozy pogody były nieubłagane, aczkolwiek wszystkie źródełka wieściły wszem i wobec mniejsze tudzież większe rozpogodzenie. W każdym razie miało przestać padać, co paradoksalnie było ... Read More »

TATRY – Popradzki Staw i Szczyrbskie Jezioro – opis szlaku

Szczyrbskie Jezioro

Są takie chwile, kiedy nie ma się siły, ochoty tudzież pogoda nie pozwala na odbycie całodniowej wycieczki, gdzieś tam, wysoko w góry. A że szkoda urlopu na niekończące byczenie się w wyrku (choć nie ukrywam, że jest to wysoce pociągająca perspektywa), to mam propozycję wycieczki, takiej bardzo przyjemnej i zupełnie nieinwazyjnej. Ostatnio namawiałam Was na buszowanie po bliskiej okolicy miejsca ... Read More »

TATRY: NIŻNIE RYSY – DRUGIE STARCIE, A POTEM MASAKRA NA RYSACH ;)

Początek masakry, zakończonej pięknym zachodem słońca, w relacji:  „Niżnie Rysy – pierwsze starcie”.  *** Kawałek wypłaszczenia zasłanego mniejszymi, bądź większymi kamlotami musiało starczyć nam na nocleg. Odległa o jakieś 20 minut jaskinia mogła okazać się znacznie wygodniejsza, ale żadne z nas nie miało sił na poszukiwania, poza tym powoli, acz sukcesywnie zapadała ciemność. Nie wiedząc z czym to się je, zabraliśmy się ... Read More »

TATRY: NIŻNIE RYSY – PIERWSZE STARCIE

  W tym roku jak zwykle miało być inaczej i jak zwykle mój sportowy duch okazał się mistrzem leżingu. Nie ćwiczyłam, nie biegałam i w niemal odleżynowym stanie w góry pojechałam. Oczywiście nieco przesadzam, jakieś podrygi uskuteczniałam, ale nie dały one nawet zalążka przeciętnej kondycji. A czemu od tego zaczynam relację z tegorocznych wakacji  w Tatrach? Ano dwa pierwsze dni ... Read More »

Scroll To Top
escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort